Bez kategorii

„Przez Stany POPświadomości”, czyli dlaczego nienawidzę Kuby Ćwieka

O popkulturze nie pisze się łatwo, ale zdecydowanie przyjemnie. O ukochanych serialach i filmach można rozprawiać w nieskończoność, szukając nawiązań, rozwiązując i tworząc fanowskie teorie oraz nucąc najpopularniejsze melodie. Kuba Ćwiek, razem ze swoją szaloną kompanią, spróbował odnaleźć w prawdziwym świecie miejsca, które znaliśmy do tej pory tylko z ekranów i przelać na papier wszystkie swoje spostrzeżenia. Dla takiego gaduły jak on musiało to być nie lada wyzwanie. 

Otóż uważam, że to, jacy jesteśmy dzisiaj, to zasługa w równej mierze naszych rodziców, nauczycieli i otoczenia, co… Patricka Swayze mówiącego, że Baby nie będzie siedzieć w kącie. Albo Bruce’a Willisa posyłającego do diabła Alana Rickmana pamiętnym: „Jupikajej, wydymańcu”.

Oczywiście na okładce najbardziej rzuca się w oczy nazwisko Kuby Ćwieka, który w największej mierze odpowiadał za książkę, to niemożna na początku wspomnieć o reszcie ekipy – reżyserze Patryku Jurku, blogerze Radku Teklaku, dziennikarzu Bartku Czartoryskim i fotografce kresce_. No i szanowny Ojczenasz! Spakowali manatki, wsiedli w samolot i wylądowali na kilka tygodni w USA. Choć nie, sama historia zaczyna się dużo wcześniej, od momentu, w którym pojawił się sam pomysł na taki wyjazd.

Jako wielki geek, nerd, zwał jak zwał, niewyobrażalnie zazdroszczę całej ekipie takiej podróży. Zobaczenia tych wszystkich miejsc, wbiegnięcia na schody w Filadelfii… No kurcze, wszystkiego! Dlatego właśnie nienawidzę Kuby tak bardzo (o czym autor został poinformowany przy najbliższej okazji i z czego się ucieszył) , a jednocześnie jestem tak bardzo wdzięczna mu za tę książkę. Zmotywował mnie i przekonał, że spełnienie tego marzenia nie jest AŻ tak trudne, jak by się mogło pierwotnie wydawać.

Jeśli myślicie, że Przez Stany POPświadomości to przewodnik, to jesteście w dużym błędzie. To bardziej zapis podróży, wydarzeń mniej lub bardziej istotnych, dlaczego wybrali takie, a nie inne miejsca (tutaj wybór był bardzo subiektywny, dostosowany to fanowskich miłości podróżujących) i jak się do tego zabrać, jeśli chcielibyśmy pójść w ich ślady. Wszystko napisane lekkim i bezpośrednim językiem, tak charakterystycznym dla Kuby.

O, wiewiórka! I kolejna, bo tych w Central Parku jest zatrzęsienie, zupełnie jakby część szczurów z miasta wlazła na zielone, przyprawiła sobie puchate ogony i poprosiła o azyl. […] kreska_ wlazła na trawnik robić zdjęcia wiewiórki, Patryk zaczął robić zdjęcia kresce_, co się gnie i pręży z aparatem jak Spider-Woman, a tata robił zdjęcia Patrykowi, jak robi zdjęcie kresce_, jak ona… Incepcja.

Kuba nie jest jednak jedynym narratorem tej historii. W trakcie spotkamy kilkukrotnie Z rzeczy po(p)ważnych by Bartek, w których Bartek Czartoryski opisuje dokładniej filmy i seriale, które lubi i które uważa za warte przetestowania. Na końcu napotkamy jeszcze dwie wkładki ze zdjęciami – w wykonaniu kreski_ oraz Patryka Jurka, a także Dziennik Pokładowy Radka. Każdy dostał tutaj swój czas antenowy.

W mieście z The Walking Dead, kawa budzi umarłych! #thewalkingdead #senoia #woodbury #jakubcwiek #intopop

A post shared by Jakub Ćwiek (@cwiekjakub) on

Momentami zauważalny jest brak doświadczenie autora/autorów w pisaniu takich tekstów. Niektóre fragmenty są rozwleczone, inne zaś za krótkie, a każda informacja nacechowana jest emocjonalnie. Do tego poznajemy szczegóły wyprawy, które mogą wiele osób nie interesować.

Może i Przez Stany POPświadomości nie jest książką idealną, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że jest tylko dla tych, którzy rozumieją „jaranie się” popkulturą i każdym jej aspektem. Oprócz tego jest naładowana tak dużą dawką pozytywnej energii, że na wszystkiej jej wady jestem w stanie przymknąć oko, bo w trakcie tej podróży po prostu dobrze się bawiłam!


 

Tytuł: Przez Stany POPświadomości
Autor: Jakub Ćwiek, Patryk Jurek, Radek Teklak, Bartek Czartoryski, kreska_

Data premiery:
Ocena: 8/10


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non

2f5bf-156494_331068716992514_575609920_n

Advertisements

2 thoughts on “„Przez Stany POPświadomości”, czyli dlaczego nienawidzę Kuby Ćwieka

  1. Cóż, widzę że zdanie o książce mamy takie samo ;D I faktycznie, dużym plusem jest też to, że Ćwiek pokazuje, że to nie jest niewykonalne, spełnienie takiego marzenia. Szczególnie te pierwsze rozdziały to pokazują, kiedy pomysł się rodził, a ludzie wchodzili w ten projekt w ciemno 😉
    Czytasz „Amerykańskich bogów”? Czeeeekam na recenzję 😀

    Lubię to

    1. „Amerykańskich bogów” już mam dawno za sobą, teraz, przed premierą serialu, chcę sobie odświeżyć historię 😀 Póki co podoba mi się tak samo, jak za pierwszym razem 😀

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s