Bez kategorii

Wiem, że nic nie wiem, czyli krótko o „Filozofii na wynos” Manueli Gretkowskiej

Filozofia. Umiłowanie mądrości. Czy w XXI wieku, którym rządzi myśl techniczna i maszyny, zwracamy jeszcze na nią uwagę? Czy odgrywa w naszym życiu jakiekolwiek znaczenie? Czy może uratować nam życie?

Takie pytania zadają sobie bohaterowie najnowszej książki Manueli Gretkowskiej Filozofia na wynos. Młody surfer z Kalifornii i nastoletnia Marysia z Polski udają się w niezwykłą podróż w czasie, by poznać historię największych filozofów – przedstawić fragmenty ich życia, najważniejsze poglądy i sposób pracy.

Manueal Gretkowska jest przede wszystkim działaczką społeczną i założycielką Partii Kobiet. Została nagrodzona Fenomenem 2016 przez redakcję Przekroju, a w 2007 zdobyła tytuł Polki Roku w plebiscycie Wysokich Obcasów. Jednak największą część swojego życia poświęca pisaniu – felietonów, książek i scenariuszy.

Swoją najnowszą książkę autorka traktuje z przymrożeniem oka, przemycając wiedzę i lekką dawkę humoru. Jest to świetne podejście, biorąc pod uwagę fakt, że pozycja kierowana jest do czytelnika nastoletniego, którego traktaty filozoficzne rzadko kiedy interesują.  A wszystko z odrobiną elementów fantastycznych. Długo zwlekałam z napisaniem recenzji tej książki, głównie dlatego że musiałam przemyśleć, co tak naprawdę o niej sądzę. Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę, był bardzo prosty język – całkiem inny od tego, czego się spodziewałam. Szybko jednak zrozumiałam, skąd taka decyzja autorki. Skoro temat jest dość oporny, styl ratuje sytuację i sprawia, że tekst jest dużo bardziej przystępny dla odbiorcy. Dzięki temu lektura szła bardzo płynnie i gładko, i nawet nie wiem, jak to możliwe, że tak szybko się skończyła.

Z jednej strony jest to spora zaleta, ale… No właśnie. Może nie należę do wielbicieli długaśnych poematów, szczegółowych opisów i rozwlekania akcji, ale w przypadku Filozofii na wynos skrajność momentami szła w drugą stronę. Przy takiej pozycji brak szczegółów wprowadzał chwilowy chaos w mojej głowie i pytanie „ale o co chodzi?”.

Marysia była dwa tysiące lat wcześniej w greckiej Akademii Platońskiej. Platon przechadzał się tam z uczniami wśród drzew i opowiadał o prawdziwym świecie, gdzie pies nigdy nie zdechnie, a wszystkie psy na ziemi są tylko kiepskimi podróbkami idei prawdziwego, nieśmiertelnego Psa. Każde rzecz, stworzenie są odbiciem wzorca: wiecznej, doskonałej idei dzbanka, kwiatka, konia… Żyjemy w jaskini, widząc cienie prawdziwego, niezniszczalnego świata.”

Przyczepić muszę się jeszcze do samego wydania – okładka wydrukowana jest na niewiele grubszym papierze niż strony, w wyniku czego, gdy do mnie dotarła, była już lekko poobijana. Szybko także pogięły się rogi. Wiem, że dla wielu osób to nie problem, ale ja pod względem książek jestem aż nader pedantyczna.

Jedną z większych zalet Filozofii na wynos są satyryczne ilustracje autorstwa Henryka Sawki, którego działalność artystyczna była już wielokrotnie nagradzana, a którego prace mogliście widzieć w takich magazynach, jak RzeczpospolitaPlayboy czy Newsweek Polska.

Filozofia na wynos jest zdecydowanie warta uwagi, szczególnie jeśli chcielibyście bardziej zgłębić poruszaną tam tematykę. Możecie też potraktować ją jak zwykłą powieść z elementami fantastycznymi. Nie mogę jednak dać gwarancji, że Wam się spodoba – pod wieloma względami jest na tyle specyficzna, że powinna znaleźć zarówno wielbicieli, jak i hejterów.


Tytuł: Filozofia na wynos
Autor: Manuela Gretkowska
Data premiery: 19 maja 2016 r. 
Ocena: 6/10


Za egzemplarz dziękuję Narodowemu Centrum Kultury

Podobny obraz

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s