Bez kategorii

Cthulhu wielki i przedwieczny, czyli o co chodzi z tym Lovecraftem

Howard Philips Lovecraft urodził się w 1890 roku w Providence. Straszyć zaczął nas już prawie sto lat temu, choć nie jestem pewna, czy wszyscy tak dobrze jesteśmy osłuchani z jego nazwiskiem. Nawet nie wiecie, jak wiele z jego twórczości czerpie popkultura.

Kim był Lovecraft? 

Zdecydowanie nie człowiekiem, który miał lekkie życie. Kiedy miał trzy lata jego ojciec popadł w głęboką psychozę i do swojej śmierci w 1898 roku przebywał w lokalnym szpitalu w Providence.

Od małego był bardzo chorowity. Sam uważał, że cierpi na parasomnię – zaburzenie snu, którego objawami się m.in. lęki nocne i koszmary senne, co później znacznie odbiło się na jego twórczości. Do szkoły zaczął uczęszczać dopiero w wieku ośmiu lat, by po roku zostać z niej wydalonym.

jakub-cwiek

Już w wieku sześciu lat zaczął pisać poezję, a trzy lata później zaczął wydawać amatorskie czasopismo The Scientific Gazette, oczywiście w domowym zaciszu. W 1914 roku został zaproszony przez ówczesnego prezesa Edwarda F. Daasa do United Amateur Press Association. w 1917 roku wrócił do pisania dzieł fantastycznych i to na ten rok datuje się jego początki pracy jako literata.

W 1924 roku ożenił się z handlarką ukraińskiego pochodzenia Sonią, z którą rozstał się po dwóch latach, choć ich rozwód nigdy nie został oficjalnie zatwierdzony przez sąd.. Przyznać trzeba, że nie wiodło im się najlepiej. Po przeprowadzce do Nowego Jorku Lovecraft pałał się wtedy drobnymi pracami, głównie jako korektor tekstów innych pisarzy, co okazało się jego głównym źródłem zarobu do końca życia.

Zmarł w 1937 roku na raka jelita, który został wykryty za późno i niewart był leczenia.

Opowiadania

Za jego najważniejsze dzieło uważa się mitologię Cthulhu, czyli Wielkich Przedwiecznych, boskich istot, które powstały na długo przed ludźmi.

nie-jest-umarlym-ten-ktory-spoczywa-wiekaminawet-smierc-moze-umrzec-wraz-z-dziwnymi-eonami

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Vesper miałam okazję przeczytać dwa wydane przez nich zbiory lovecraftowskich opowiadań – Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści oraz Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne, o których teraz słów kilka.

Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści

Znajdziemy tutaj piętnaście opowiadań różnej długości ułożonych chronologicznie względem ich napisania. Ta sporych rozmiarów cegiełka świetnie przedstawia rozwój stylu Lovecrafta – od krótkiego Dagona (1917), przez Przypadek Charles Dextera Warda (1927), aż do Nawiedzicieli czasu (1935), które to można nawet zaliczyć jako małą powieść. Wszystko spaja ze sobą mitologia, ale także atmosfera grozy i mroku.

lovecraft-zgroza_w_dunwich-horz
Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne

Drugi zbiór to dwadzieścia trzy opowiadania o trochę lżejszym klimacie, bardziej fantastyczne niż straszne. To tutaj znajdziemy najwięcej elementów nadprzyrodzonych i niewytłumaczalnych. Jako dodatek wydawnictwo sprezentowało tutaj esej autorstwa Lovecrafta Nadprzyrodzona groza w literaturze (znane też jako Nadnaturalny horror w literaturze) wraz z obszerną bibliografią, co zdecydowanie powinno zachwycić miłośników gatunków.

Samym wydanie tych książek długo można by się zachwycać. Od razu w oczy rzucają się piękne i bardzo klimatyczne okładki, których ciąg dalszy odnajdziemy w środku w postaci ilustracji do opowiadań. Tłumaczenie, które do tej pory było zmorą wielu wydawców, tutaj zdaje się być jednym z lepszych. Choć nie jestem w stanie do końca wypowiedzieć się w tej kwestii.

18-06-16-1

Należy zaznaczyć, że twórczość Lovecrafta lekka nie jest. Zacznijmy od tego, że w mamy ponad 1400 stron w dwóch tomach pełnych mrocznego, przytłaczającego klimatu. „Przytłaczający” będzie tu zdecydowanie najlepszym określeniem. Taka lektura wymaga wytrwałości i dużego skupienia. Sama nie byłam w stanie zasiąść do lektury i spędzić tak kilku godzin. Czasem nawet potrzebowałam dłuższej przerwy. Zdecydowanie nie jest to spowodowane faktem, że tekst jest nudny. Broń Cthulhu! Taki zdecydowanie nie jest.

Warto zwrócić uwagę na styl Lovecrafta, który chyba miłował się w epitetach. Każdy element musiał być dokładnie opisany, a weźmy pod uwagę, ze mówimy tutaj o makabrze. Dzięki nim straszył, budował napięcie i wpływał na wyobraźnię czytelnika.

jakub-cwiek-1

Jeśli podobają Wam się dzieła Edgara Allana Poe, powinniście się zakochać w Lovecrafcie. Jedna tylko rada – nie czytajcie tego w nocy.

Wpływ na kulturę współczesną 

Niestety H.P.L. okazał się jednym z tych tragicznych twórców, który najbardziej doceniony został już po swojej śmierci. Popularyzację jego dzieł zawdzięczamy Augustowi Derlethowi – pisarzowi i wieloletniemu przyjacielowi Lovecrafta.

Lovecraftowskie motywy znajdziemy w takich książkach jak Klucz do otchłani Jose Carlosa Somoza, gdzie opowiadania H.P.L. stanowią coś w rodzaju świętej księgi, oraz u Andrzeja Pilipiuka, który w swoich historiach wykorzystuje motyw Cthulhu.

nie-jest-umarlym-ten-ktory-spoczywa-wiekaminawet-smierc-moze-umrzec-wraz-z-dziwnymi-eonami-1

Z filmami jest już gorzej. W prawdzie wiele opowiadań Lovecrafta doczekało się ekranizacji, jednak były one zwykle dość marne i produkowane przez nieznane nikomu nazwiska. Miejmy jednak nadzieję, że szybko zostanie to naprawione, bo zdecydowanie bym coś takiego obejrzała.

Muzyka, muzyka, muzyka…

Tutaj jest dużo więcej do powiedzenia, szczególnie jeśli tak jak ja uwielbiacie ostrzejsze brzmienie. Prym chyba wiedzie Metallica z takimi utworami jak The Call of Ktulu oraz Trapped Under Ice z płyty Ride the Lightning The Thing That Should Not Be oraz Orion z albumu Master of Puppets. 

Iron Maiden również nie pozostało z tyłu w tej kwestii, umieszczając na okładce Live After Death cytat z prozy Lovecrafta. Do listy zespołów, które inspirowały się tym amerykańskim pisarzem, możemy dopisać także Cradle of Filth, czy Septic Flesh. Znajdziemy tutaj także polski akcent w postaci Vadera.

A to ciągle nie koniec…

Gry wszelkiej maści w niewyobrażalny sposób czerpią z twórczości H.P.L. – bezpośrednio (jak na przykład Call of Cthulhu: Mroczne zakątki świata) lub tylko podkradając niektóre elementy (Quake i trylogia Penumbra będą tutaj dobrym przykładem). A to tylko gry komputerowe. Na rynku znajdziemy także grę fabularną Zew Cthulhu, a także sporo karcianek i planszówek.

Tak można by wymieniać jeszcze bardzo długo. Posłuchajcie więc dzieci cioci dobrej rady – czytajcie Lovecrafta, bo warto. Nawet tylko po to, by wyłapywać te wszystkie motywy w innych utworach 😉

Advertisements

5 thoughts on “Cthulhu wielki i przedwieczny, czyli o co chodzi z tym Lovecraftem

  1. Niekulturalna, dziękuję Ci za ten tekst! Każdy, kto przyczynia się do popularyzacji prozy Mistrza z Providence’a, ma u mnie ogromnego plusa 🙂 Bardzo fajny tekst, który może przekonać osoby nieznające twórczości Lovecrafta do tego, żeby się nad nimi jednak pochylić. Rada ode mnie: zróbcie to prędzej niż później, nie będziecie żałować!

    Osobom zaznajomionym już z twórczością HPL ze swojej strony mocno polecam książkę „H.P. Lovecraft. Przeciw światu, przeciw życiu”, autorstwa francuskiego pisarza Michelle’a Houellebecqa. Stanowi ona fantastyczne źródło informacji o życiu Howarda.

    Jeśli zaś chodzi o nawiązania popkulturowe to dodałbym jeszcze uniwersum Warcraft. Tam Wielcy Przedwieczni znani się jako Starzy Bogowie, The Old Gods, i stanowią istotną część tego świata 🙂 Z filmów zaś najbardziej lubię „W Paszczy Szaleństwa” Carpentera, które nie jest może bezpośrednią ekranizacją żadnego z opowiadań, ale wyraźnie nawiązuje do twórczości HPL.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s