Zaczynając Tajemnicę zaginionej ślicznotki, spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Nawet opis w żaden sposób nie sugeruje, z czym będzie musiał się w trakcie lektury zmierzyć czytelnik.

Nie jestem pewna, czy wszyscy kojarzycie nazwisko Eduarda Mendozy. Jest on jednym z ważniejszych współczesnych pisarzy hiszpańskich, choć w Polsce jego rozpoznawalność nie jest aż tak duża, jak w innych krajach (a może to ja do tej pory była ignorantką). Za swoją powieść Walka kotów otrzymał w 2010 roku nagrodę Premio Planeta do Novela. Jest także autorem takich książek, jak Przygoda fryzjera damskiego, Sekret hiszpańskiej pensjonarki, Oliwkowy labirynt oraz Awantura o pieniądze albo życie.

tajemnica-zaginionej-slicznotki-eduardo-mondoza

Główny bohater, damski fryzjer i detektyw – amator w jednym, ma być „bardziej przenikliwy od Herkulesa Poirota, kreatywny w działaniu niczym Sherlock Holmes, bezkompromisowy w dążeniu do prawdy jak Mikael Blomkvist”. Tym razem (tak, bo jak się później dowiedziałam, jest to piąty tom cyklu) musi rozwikłać tajemnicze zabójstwo pięknej modelki Olgi Baxter i oczyścić się z zarzutów.

No właśnie… Czytając taki opis i nie znając wcześniejszej twórczości Mendozy, nastawiłam się z góry na kryminał w klasycznym stylu. Morderstwo, którego nikt nie potrafi rozwikłać – ponadprzeciętny detektyw – połączenie zebranych dowodów w ciąg przyczynowo-skutkowy – wielki finał. W praktyce dostałam coś z goła innego.

untitled-design-7
Tak prezentuje się cały cykl o Damskim Fryzjerze. Przyznam, że urzekają mnie okładki od Znaku.

Powieść podzielona jest na dwie części, ale to w pierwszej, tej dłuższej, rozgrywa się główna część historii, w której fryzjer zaczyna, prowadzi i kończy swoje śledztwo. Gdyby nie mało zaskakujące i brak tak zwanego plot twistu nie miałabym się tutaj do czego przyczepić. W prawdzie długo przyzwyczajałam się do stylu autora, ale gdy pierwsze rozdziały miałam za sobą, przepadłam bez reszty. Przez co rozwiązanie zagadki, można powiedzieć, że podane na tacy, pozostawiło spory niesmak.

Eduardo Mendoza upodobał sobie długie, bardzo rozbudowane zdanie, często z przestawnym szykiem. Operuje i bawi się słowem jak profesjonalista. Każdy fragment wygląda, jakby był dokładnie przemyślany i nieprzypadkowy. Choć nie wiem, czy większa tutaj zasługa samego autora, czy bardziej tłumaczki – Marzeny Chrobak.

Powieść Mendozy można bez wątpienia nazwać zabawą gatunkiem, a nawet lekkim pastiszem kryminału z dodatkiem niesamowicie absurdalnego humoru. Świetnie bawiłam się w trakcie lektury i choć Tajemnicę zaginionej ślicznotki można podpiąć pod komedię, to na pewno nie zaliczę jej do „lekkich, łatwych i przyjemnych”.


Tytuł: Tajemnica zaginionej ślicznotki
Tytuł oryginału: El secreto de la modelo extraviada
Cykl: Damski fryzjer (tom 5)
Autor: Eduardo Mendoza
Data premiery: 28 września 2016 roku
Ocena: 6/10


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Znak Literanova.

5616484534e1221da080b7-811162-wm

Advertisements

2 myśli na temat “W oparach absurdu – „Tajemnica zaginionej ślicznotki” Eduardo Mendoza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s