Bez kategorii

Queen Book TAG

Dawno nie było TAGu, a skoro Hasacz wymyśliła jeden bardzo fajny, do którego Inkoholiczka mnie nominowała, no to nie ma z czym zwlekać. 😀 Książki + Queen. Czy może być coś lepszego?Miłość do Queen jest u mnie dziedziczna. W domu mam chyba wszystkie ich płyty. Płaczę cichutko w kąciku, że nie mogłam w tym roku jechać na Life Festival Oświęcim, gdzie może i bez Freddiego, ale i tak wystąpili ci cudowni muzycy. Chociaż w ten sposób mogę wyrazić moją miłość do nich.

Zasady w tym TAGu generalnie są proste. Do tytułu piosenki trzeba dobrać odpowiednią według nas książkę. I tyle.

THE NEW YOU (6)

Wiem, że o może dziwnie zabrzmi, a jest to Chatka Puchatka. Dawno, dawno temu dostałam piękne wydanie przygód misia o małym rozumku i kiedy mi smutno, kiedy mi źle lubię sobie przeczytać którąś z historii. Bo czyż one nie są cudowne? Z resztą, to książka mojego dzieciństwa, więc nie ma co się dziwić.

THE NEW YOU (4)

To jest dość ciężkie pytanie. Wyjątkową książką na pewno jest Przyjaciele zwierząt Antona Marklunda. Jest to poruszająca opowieść, niby lekka, niby bardzo ciężka. Muszę zdecydowanie przeczytać ją niedługo jeszcze raz. Zdecydowanie warta uwagi. No i zakończenie… Płakałam jak bóbr.

THE NEW YOU (7)

Z opasłym tomiszczem od razu kojarzy mi się Don Kichot z La Manchy Miguela de Cervantesa. Ta książka ma ponad 1000 stron, a ja czytałam ją kilka miesięcy. Chyba tylko Hasacz przeczytała ją w dwa dni 😉 Mimo wszystko warto się poświęcić. 

THE NEW YOU (8)

Będzie to zdecydowanie Pierwsze prawo magii, a właściwie cały cykl Miecz prawdy Terry’ego Goodkinda, który jest po prostu miodzio. Zaczęło się w sumie do serialu, który poleciła mi kuzynka. Za sprawą tej wspaniałej produkcji (choć bardzo różnej od pierwowzoru), kupiła sobie wszystkie wtedy dostępne tomy. Reszty możecie się domyślić.

1

Tego jest multum! My lunatycy. Reczy o Republice, białe wydanie Wiedźmina, Fight Club, seria o Sherlocku Holmesie… Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność 😀

THE NEW YOU (9)

Hmm. Ciężko powiedzieć. Zróbmy to odwrotnie. Książka którą wielu się zachwycało, a mnie niesamowicie zawiodła – Gildia magów Trudi Canavan. Nie dałam rady. Tak typowego, sztampowego i oklepanego fanasy nigdy wcześniej i później nie czytałam.

THE NEW YOU (10)

Oczarował mnie na pewno Portret Doriana Graya Oscara Wilde’a. Smutna, przejmująca i niesamowita książka. Zaznaczyć warto, że zabiera ona zupełnie innego znaczenia, kiedy zna się historię autora lub chociaż pewne aspekty jego życia. W sumie po niektórych fragmentach łatwo się domyślić, co mam namyśli.

THE NEW YOU (11)

O Gildii… już wspomniałam, ale była jeszcze jednak w ostatnich czasach tak męcząca książka. Wiem, że wielu z Was mnie zlinczuje za to, co powiem, ale była to Sputnik Sweethheart Murakamiego. Obrzucicie mnie kamieniami, gdy powiem, że dla mnie [!] ten autor to japoński Paulo Coelho? Serio, nie przekonuje mnie jego styl, filozofowanie i tak dalej.

THE NEW YOU (12)

Lubię trudną literaturę, dlatego ‚ciężka‚ nie oznacza dla mnie ‚zła’. Do lekkich książek na pewno nie należy Proces Kafki, ale go uwielbiam. Podobnie z całym Dostojewskim.

Jeśli chodzi o typowo ciężkie do przebrnięcia książki – wszystko Sienkiewicza. Jak filmy jeszcze zniosę, tak literatura…. Nie. Koniec. Kropka.

THE NEW YOU (14)

Amerykańscy bogowie Neila Gaimana. Uff, szybko poszło. A dlaczego? W gronie książkomaniaków i fanów fantstyki nazwisko to znane jest czasem i bardzo dobrze. Jednak kiedy wymawiam go przy laiku, pojawi się pytające spojrzenie i pytanie ‚Kto?’. Mam nadzieję, że się ze mną zgodzicie, gdyż Gaiman zasługuje na dużo większą sławę w Polsce.

The End. Nominuję: Rude recenzuje, Leon Zabookowiec oraz Magiel Kulturalny 😀 Mam nadzieję, że będziecie chciały wziąć udział w tym małym wyzwaniu.

Jeśli ktoś z Was nie zna tych piosenek (o zgrozo!) lub chce ich zwyczajnie posłuchać – oto moja tagowa playlista 😉

Advertisements

3 thoughts on “Queen Book TAG

  1. Tag z chęcią wykonam, bo wiadomo – Queen to perełka wśród zespołów, sama uwielbiam przy nich ryczeć 😀
    „Pierwsze prawo magii” też mi się podobało, a sięgnęłam właśnie przez serial. (Swoją drogą fajnie się rozwijał, szkoda, że anulowali po drugim sezonie, Cara wygrywała!). Tylko, że przeczyytałam dwa tomy i teraz muszę w końcu się przemóc i wrócić do świata Goodkinda.
    I tak, tak! Więcej osób powinno znać Gaimana! A czytałaś „Chłopaków Anansiego”? Też bardzo fajne. Zresztą klimat jak w każdej książce Neila 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s