Bez kategorii

Tak jest, generale! – „Snajperzy. Droga bez powrotu” Scotta McEwena

Pilot Sandra Brux zostaje porwana przez talibów i trafia do niewoli. Gdyby zmarła, wojska amerykańskie zostałyby skompromitowane. Głównym celem dowództwa staje się uniknięcie skandalu. Do akcji ratunkowej zostaje zwerbowany strzelec wyborowy Gil Shannon, członek oddziału Seal Team Six, który gotowy jest zrobić wszystko, by uratować kobietę.

Scoty McEwen pracuje jako prawnik w San Diego. Zrobiło się o nim głośno kilka lat temu za sprawą książki „Snajper”, której był współautorem. Na jej podstawie Clint Eastwood stworzy wielokrotnie nagradzany film. Tym razem autor serwuje nam z pozoru podobną historię, której akcja tym razem ma miejsce w Afganistanie.

Snajper – strzelec wyborowy; żołnierz wyszkolony w precyzyjnym strzelaniu do pojedynczych celów.*

Poznajmy Gila Shannona – świetnego komandosa, honorowego żołnierza, ale także męża. Ledwo wrócił do rodzinnej Montany, a już dostał wezwanie. Misja jest ściśle tajna i bardzo niebezpieczna. Rząd Stanów Zjednoczonych otrzymuje nagranie, na którym Sandra Brux jest torturowana i gwałcona. Talibowie za jej uwolnienie żądają horrendalnych pieniędzy. Zadanie Shannona nie pochodzi z Waszyngtonu i może odcisnąć trwałe piętno na jego karierze.

Książkę czyta się bardzo szybko, ale z pełnym wachlarzem stresu i nerwów. Świadomość, że historia stworzona jest na faktach i myśl, że któryś z bohaterów może nie wrócić cało (lub w ogóle) z misji, zmusza czytelnika do jak najszybszego przerzucania strony po stronie.

Film snajper z 2014 roku był nakręcony na podstawie innej książki, której McEwan był współautorem. ^ nominacji do Osacara i dwie BAFTY mówią same z siebie. Wystąpił w nim choć Bradley Cooper, znany z takich filmów jak „Poradnik pozytywny myślenia” czy „Jestem Bogiem”. 

Bohaterowie są… Bohaterami. Typowi żołnierze za pan bart z honorem i na bakier ze strachem. Dostali misję, więc trzeba ją wypełnić. Mimo, że ryzyko zawodowe jest dość duże. Jednak McEwen żadnego z nich nie gloryfikuje, a podaje suche fakty, starając się stać gdzieś po środku. Świetnie pokazuje też realia wojny, bo choć życie jest usiane szarością, na wojnie jest się albo dobrym, albo złym, a to za kogo się uważasz, zależy po której stronie stoisz.

Postacie może i są fikcyjne, ale mają swoich odpowiedników w rzeczywistości. Szczególnie widać to w przypadku prezydenta, któremu nie trudno przypisać odpowiednik. Niesamowity jest też sam pogląd amerykańskich obywateli na wojsko, któremu przypisuje się tam tak wielki prestiż. Samo wojsko, bez konkretnych nazwisk, jest stawiane przez autora na piedestale.

Autorowi nie można też odmówić ogromnej wiedzy na temat militariów. Zna się na broni, żargonie, hierarchii wojskowej… Wszystko opisane dokładnie, ale nie nudno. W taki sposób, że laik powinien zrozumieć, a nawet się zainteresować. Tego typu opisy są dozowane, bo we współczesnych czasach mało kto lubi je czytać.

„Czterech pozostałych przy życiu rangersów nadal znajdowało się po drugiej stronie wioski, prawie sto metrów od śmigłowca. Biegli, ile sił w nogach w jego kierunku, a tymczasem Sandra włączyła przełączniki w kokpicie i wirniki zaczęły się obracać.
– Będziemy w powietrzu za sześćdziesiąt sekund.
– Nie mamy sześćdziesięciu…!
Pocisk moździerzowy uderzył w ogon śmigłowca, unosząc tylną część maszyny w powietrze i sprawiając, że zaczęła gwałtownie wirować wokół własnej osi. Mitchell roztrzaskał sobie głowę, gdy cisnęło nim o przegrodę, a Sandra została wyrzucona z fotela pilota na drugą stronę kokpitu. Zewsząd rozlegały się odgłosy strzałów karabinowych”.

McEwen gra jeszcze bardziej na emocjach widzów, gdy pokazuje nam ich życie w cywilu. Nagle dociera do czytelnika, że wojskowi też mają życie bez munduru. Ich żony mogą owdowieć, dzieci osierocieć… Jak w tym momencie im nie kibicować?

„Snajperzy. Droga bez powrotu” nie jest oczywiście powieścią bez wad. Choć przez większą część trzyma w napięciu, zdarzają się też i nudnawe momenty. Jest to jednak świetnie napisany thriller wojenny, który powinien stanąć na półce fanów militarnych klimatów.

*wg słownika PWN

Tytuł: „Snajperzy. Droga bez powrotu”
Autor: Scott McEwen, Thomas Koloniar
Data premiery: 30 marca 2016 r.
Ocena: 7/10


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak literanova.

5616484534e1221da080b7-811162-wm

Advertisements

2 thoughts on “Tak jest, generale! – „Snajperzy. Droga bez powrotu” Scotta McEwena

  1. Niezwykle interesująco opisałaś fabułę. Oglądałam ten film i faktycznie trzymał w napięciu. Po twojej recenzji zdecyduję się sięgnąć po książkę. Lubię takie powieści, które zmuszają nas do intensywnego odczuwania.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s