W wielu kulturach waga jest symbolem uczciwego sądu i równowagi. Trzyma ją Temida – mitologiczna bogini sprawiedliwości, prawa i wiecznego porządku. Dzięki historii o Wojnie Trojańskiej ów przedmiot zyskał także znaczenie jako symbol życia i śmierci.

Czy w „Wadze” Bartłomieja Basiury dojdzie do uczciwego sądu? Sprawiedliwość przemówi?

W krakowskim lesie znalezione zostają trzy ciała. Sprawca mordu najwidoczniej postanowił pobawić się w chirurga psychopatę, bo wyciął ze zwłok narządy wewnętrzne.

Okazuje się, że w morderstwo jest zamieszana tajemnicza organizacja „Insight”, która wykonuje zadania na zlecenia rządu oraz zajmuje się nadzorowaniem monitoringu. A ktoś z jej pracowników celowo wyłączał urządzenia monitorujące w miejscach, w których dokonano zabójstw.
Jednak kto za tym wszystkim tak naprawdę stoi?

„Wagi mają jeden mankament… jak wszystko na tym świecie, czasem się psują. Tylko naiwny powierzyłby swoje życie czemuś wadliwemu”.

Fabuła prowadzona jest wielowątkowo. Historię poznajemy z kilku stron, które zmieniają się przez cały czas trwania powieści. Dzięki temu możemy dogłębniej poznać bohaterów, których jest całkiem sporo, a losu wielu z nich łączą się ze sobą dopiero w punkcie kulminacyjnym.
Na końcu znajdujemy nawet wypowiedzi samego zabójcy, którego ciężko samemu odgadnąć.

Tekst stopniowo buduje napięcie i choć z pozoru książka wydaje się odprężająca, gdy akcja zaczyna biec z niebywałą prędkością, ciężko mówić o spokoju i rozluźnieniu.

Świat kryminalny możemy poznać od środka. Autor wzbudza także w odbiorcach wewnętrzny konflikt – gdy chcesz poznać zakończenie, ale nie chcesz kończyć historii. Najciekawszym wątkiem dla mnie okazała się historia owej tajnej organizacji.
Spełniają polecania władzy i szpiegują oraz monitorują kogo trzeba.

„Waga” jest zdecydowanie jedną z lepszych historii z tego gatunku, jakie ostatnio czytałam.


Tytuł: „Waga”
Autor: Bartłomiej Basiura
Data premiery: 3 lutego 2016 r.
Ocena: 8/10


Recenzja powstała we współpracy z portalem Polacy nie gęsi i swoich autorów mają. Pełną recenzję książki znajdziecie tutaj.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s