7/10 · fantasy · Jacek łukawski · książki · literatura · powieść · premiery

[PREMIEROWO] Klasycznie w nowym wydaniu – „Krew i stal” Jacka Łukawskiego

Fantastyka zapełnia ostatnio półki w księgarniach w zatrważającym tempie. Jako miłośniczkę tego gatunku cieszy mnie to bardzo, ale z drugiej strony coraz częściej mamy do czynienia z powielanymi schematami, a odnalezienie perełki graniczy z cudem. Jeśli lubicie swojskie klimaty, pierwszy tom cyklu „Kraina Martwej Ziemi” powinna Was zainteresować.


Poprzeczkę jeśli chodzi o fantasy ustawił Tolkien (za którym nie przepadam) i Martin (którego uwielbiam). W Polsce nie jest lepiej. Mieliśmy „Wiedźmina”, który szybko dostał łatkę klasyki i mało komu udało się zdobyć taką sławę i owiać taką legendą. Wielu jednak próbuję i ów próby są coraz lepsze.

Sto pięćdziesiąt lat temu powstała Martwa Ziemia. Właśnie tam, w klasztorze u podnóża Smoczych Gór, znajduje się coś, co może uratować królestwo, gdy Zasłona Martwej Ziemi pęka. Zaprawiony w boju Darton wyrusza ze swoim oddziałem na wyprawę, która może okazać się dla nich śmiertelna. Nikt nie jest w stanie odgadnąć jaki los dla podróżnych przygotowali sami bogowie.

Jacek Łukawski urodził się w Kielcach, a swoją miłość dzieli między podróżami, motocyklami, a własną żoną. Z zawodu jest grafikiem komputerowym, ale nie jest to jedyne zajęcie, na jakim się skupia. Machał mieczem, strzelał z dział czarnoprochowych, ćwiczył karate, a nawet objechał kawałek naszego kraju autostopem. Do tej pory napisał zbiór opowiadań, które pojawiły się z antologii „Gawędy motocyklowe”, a także współtworzy kwartalnik „Swoimi Drogami”. A jak wypadła jego debiutancka powieść?

„Krew i stal” jest pierwszym tomem trylogii „Kraina Martwej Ziemi”. W końcu tak ciężko autorom fantastyki zmieścić się w jednym tomie. Podchodziłam do niej trochę niepewnie, ostatnio ten gatunek trochę mnie zawodzi, a skoro tutaj mamy do czynienia z debiutem, moje wątpliwości były jeszcze większe. Spodziewałam się historii drogi, magicznych istot, bohatera oddanego królestwu, dla którego honor nie jest niczym obcym i walkę dobra ze złem. Wiecie co? Właśnie coś takiego dostałam.

Powieść powiela znane nam wszystkim schematy i czerpie jak najwięcej z klasyki gatunku. Niech Was to jednak nie zrazi, bo Jacek Łukawski wie, jak pisać. Na podstawie innych opowiada swoją historię, nie ma w tym kalkowania i bezczelnego zżynania.

Autor już ma swój styl, którego wielu znanych może mu pozazdrościć. Tekst ma swój rytm, a niesamowicie plastyczne, a przy tym nieprzynudzające opisy, momentalnie przenoszą do wykreowanej krainy. Dialogi to także miły smaczek, gdyż Łukaszewski czerpie z gwary i stylizacji ile może. Czuć średniowieczny klimat w każdym calu.

Może i „Krew i stal” nie przemyca niesamowitej mądrości, morału i tego typu rzeczy, ale jest zdecydowanie rozrywką z wyższej półki, po którą zaprawiony w boju fan takich historii może bez wątpienia sięgnąć. Mnie przeczytanie prawie czterystu stron zajęło dwa dni i już nie mogę się doczekać pozostałych tomów.Tytuł: „Krew i stal”.


Cykl: „Kraina Martwej Ziemi”
Autor: Jacek Łukawski 
Data premiery: 17 lutego 2016 r.
Ocena: 7/10


 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non

42a80-156494_331068716992514_575609920_n

Tekst powstał we współpracy z akcją Polacy nie gęsi i swoich autorów mają

logo

Advertisements

2 thoughts on “[PREMIEROWO] Klasycznie w nowym wydaniu – „Krew i stal” Jacka Łukawskiego

  1. Z tymi nieprzynudzającymi opisami niekonieczne bym się zgodził 😛 W sumie całkiem dobra powieści jak na debiut. Ponadto przeniesienie orzeczeń na koniec zdania początkowo mocno mnie irytowało, ale z czasem do tego przywykłem, traktując jako ciekawy koncept. Tekst nabrał dzięki temu niecodziennego rytmu.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s