Istnieją dzieła wielkie, legendarne, takie, które po ponad stu latach nie straciły na swojej aktualności. Nad „Braciami Karamazow” zachwycali się nie tylko krytycy, ale i wielkie umysły tego świata. I mi przyszło zmierzyć się z misją omówienia tej lektury, co nie będzie łatwym zadaniem. Jednak co u Dostojewskiego jest proste?

„Głupota jest jasna i niewymyślna, rozum zaś wykręca się i zasłania, rozum jest podły, głupota zaś uczciwa i prosta.”

Samego autora chyba nie muszę Wam przedstawiać. Tak jak kocham Bułahakowa, tak i dla Dostojewskiego znajdzie się miejsce w moim sercu. Ten rosyjski, dziewiętnastowieczny autor uważany jest za mistrza prozy psychologicznej. Wymagający twórca, po którego zdecydowanie warto sięgnąć.

Ostatnia i najdojrzalsza powieść Fiodora Dostojewskiego uważana jest za kulminacyjny punkt w jego twórczości. W latach 1878-1880 w czasopiśmie „Russkij Wiestnik” ukazywały się kolejne części tego genialnego utworu, by na sam koniec całościowe wydanie ujrzało światło dzienne.

„Bracia Karamazow” to historia ojcobójstwa, w które po części zamieszani są wszyscy synowie zamordowanego. Autor, jak to ma w zwyczaju, skupia się na motywach bohaterów i dogłębnie analizuje ich psychikę. Porusza częste, ale ciągle aktualne tematy i zagląda w najmroczniejsze zakątki duszy człowieka.

Mam wrażenie, że dla Dostojewskiego fabuła jest tylko pretekstem do przekazania swojego poglądu na świat. Jest łącznikiem na linii autor-czytelnik. Główny prym wiedzie tutaj funkcja dydaktyczna dzieła. Autor, podobnie jak w „Zbrodni i karze”, poucza odbiorcę o moralności i odpowiedzialności za swoje czyny, wplatając w to swoje poglądy na temat Boga, polityki czy problemów społecznych.

Poruszając temat relacji ojca z potomkami, Dostojewski nie bał się pokazać dwóch stron medalu. Fiodor Karamazow nie jest przykładem ojca idealnego, zdecydowanie daleko mu do takiego. Nie będąc dla swoich dzieci przykładem do naśladowanie, nie zasłużył na ich szacunek. Kto wie, może nawet nie będą one w stanie obdarzyć nim kogokolwiek. Nic dziwnego, że Freud zachwycał się tym dziełem, w końcu bardzo lubił takie tematy.

„Ten, kto spłodził, nie jest jeszcze ojcem, ojcem jest ten, kto spłodził i zasłużył na miano ojca.”

Nie będę próbowała interpretować „Braci Karamazow”. Nie mam do tego wystarczającej wiedzy, a pseudointeligentne frazesy wypadłyby jeszcze bardziej blado niż zwykle Bardziej dociekliwych i ciekawych tej historii odsyłam do najlepszego źródła, czyli samej powieści.

Czytając ostatnią książkę Dostojewskiego, przygotujcie się na tak typową u tego autora wielowątkowość. Streszczenie wszystkich byłoby zadaniem ocierającym się o niemożliwe i tak naprawdę bezsensowne. Jest to też lektura dość toporna. Wdrążenie się w nią zajmuje sporo czasu i ciężko ją przeczytać jednym tchem, nawet jakby się bardzo chciało. „Bracia Karamazow” wymagają niesamowitego skupienia i uwagi, gdyż łatwo się w tekście zagubić. Jeśli nie macie wystarczająco dużo czasu, nawet do niej nie siadajcie. Ja popełniłam ten błąd, dlatego lektura, choć przyjemna, zajęła mi kilka tygodni.

To „jedno z najwybitniejszych dzieł literatury światowej” w zamyśle miało być tylko początkiem cyklu „Żywot wielkiego grzesznika”. Śmierć autora sprawiła jednak, że nigdy nie poznamy dalszych losów Aloszy. Pozostają nam jedynie domysły.


Tytuł: „Bracia Karamazow”
Tytuł oryginały: ros. „Братья Карамазовы”
Autor: Fiodor Dostojewski
Data premiery: listopad 1880 r.
Data premiery wydania: 30 października 2014 r. 
Ocena: 7/10


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu MG. 

3d48d-logo-mg-2

Advertisements

13 myśli na temat “Ostatnia powieść mistrza – „Bracia Karamazow” Fiodor Dostojewski

  1. „Bracia Karamazow” to jedna z moich ukochanych lektur, niezwykle mądra i wrażliwa, ale jakże się męczyłam, kiedy autor przez blisko 70 stron opisywał zasadność i skutki rozdziału państwa od Kościoła! Warto jednak było, bo to lektura niesamowicie mądra! 🙂 Dostojewski w każdym swoim dziele pokazuje swój pogląd na świat, a jakże ciekawie, chociaż czasami mało przyjemnie czyta się jego dzieła jako Polka – jego spostrzeżenia co do Polaków są czasem zdumiewające! 🙂 Cieszę się, że Ci się spodobało.

    Lubię to

      1. Czytałam „Braci Karamazow”, „Zbrodnię i karę”, „Idiotę”, „Gracza”, „Łagodną”, „Białe noce” i „Biednych ludzi” 🙂 A co ciekawego masz? 🙂

        Lubię to

  2. Jeżeli będziesz w przyszłości zgłębiać temat polecam gorąco „Idiotę”. Potężne, opasłe tomisko, ale a) czyta się dużo łatwiej niż „Braci…” (nie dałam im rady) b) łatwiej wkręcić się w fabułę ze względu na rozwinięty wątek obyczajowo-romansowy c) poznasz cudownego, jedynego w swoim rodzaju bohatera 🙂 O korzyściach intelektualnych nie wspomnę 🙂 pozdrawiam

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s