Poznaliście już Joannę – popularną autorkę romansów, której kochanek nie tak dawno został zamordowany. Śmierć w tajemniczy sposób prześladuje kobietę i nie daje jej spokoju nawet na chwilę. Kilka godzin po przyjeździe na piękną wyspę Korfu, odkrywa zwłoki właściciela hotelu, w którym się zatrzymała. Szybko okazuje się, że mordercą mógł być każdy z gości ośrodka. Pisarka postanawia ściągnąć na Korfu swój oddział w postaci menadżerki i przyjaciółki Betty oraz jej ukochanego policjanta.

O Alku Rogozińskim już Wam sporo powiedziałam choćby przy okazji wywiadu. Jego pierwsza książka – „Ukochany z piekła rodem” – okazała się strzałem w dziesiątkę. Lekki kryminał podszyty dobrym humorem. „Morderstwo na Korfu” trzyma odpowiedni poziom i okazuje się równie przyjemną lekturą.

Czytając tę powieść kilka razy fabuła skojarzyła mi się z dwiema książkami Agathy Christie. Podobnie jak w „I nie było już nikogo” czy „Morderstwie w Orient Expressie” mamy grupkę podejrzanych, których z pozoru łączy nie wiele. Z czasem okazuje się jednak, że każdy z nich miał motyw, by popełnić zbrodnię, a relacje między nimi są bardziej skomplikowane niż mogłoby się wydawać. Czy to źle, że w „Morderstwie na Korfu” pojawił się znany motyw? Myślę, że nie. Jak już czerpać wzorce, to od najlepszych.

W stylu Rogozińskiego jest też coś z Joanny Chmielewskiej. Odpowiedna dawka akcji i humoru, przez co fabuła bawi, rozśmiesza, ale i zaskakuje. Czytanie jego książek to czysta przyjemność. Rzadko zdarza mi się parskać śmiechem w trakcie lektury, ale tutaj nie mogłam się powtrzymać. Dobrze, że współlokatorka nie wzięła mnie za wariatkę.

Podoba mi się, że okładki utrzymane zostały w podobnej stylistyce. Stojąca tyłem kobieta w czerwieni. Widać, że to bardziej babska książka, której jednak daleko do tandetnego romansidła.

Alek Rogoziński wie, co robi i robi to bardzo dobrze. W jego drugiej książce można wyczuć większy luz, przez co niezwykle zabawnych dialogów jest jeszcze więcej. Przekomarzanie się i gry słowne to tutaj standard, który niejako urzeczywistnia całą historię i samych bohaterów, którzy są z resztą bardzo wyraziści. Część z nich już mieliśmy okazję poznać, ale postacie drugoplanowe, których jest tutaj całkiem sporo, nie odstają od głównych. Każdy jest inny,  ma swój indywidualny zestaw cech i historię, która wpływa na jego zachowanie.

Ciekawie została ukazana mentalność Greków, którzy w końcu ogrywają znaczącą rolę w fabule. Ich wady i zalety są może i wyolbrzymione, ale pasuje to idealnie to stylu całej powieści. Wszystko należy przyjąć z przymrużeniem oka.

„Morderstwo na Korfu”, tak jak i poprzednia książka Alka Rogozińskiego, to lekka książka, której lektura jest niezwykle relaksująca. Bierzcie w ciemno, nie powinniście żałować.


Seria kryminałów z Joanną Szmidt:
| Ukochany z piekła rodem | Morderstwo na Korfu |

Tytuł: „Morderstwo na Korfu”
Seria: Seria kryminałów z Joanną Szmidt [tom 2]
Autor: Alek Rogoziński
Data premiery: 23 września 2015
Ocena: 7/10


Za egzemplarz dziękuję autorowi – Alkowi Rogozińskiemu.

10983424_1543580725911339_8020796187409625088_n

Advertisements

2 myśli na temat “Zabójcze wakacje, czyli „Morderstwo na Korfu” Alka Rogozińskiego

  1. Muszę z bólem serca przyznać, że nie czytałam nic autorstwa Christie. Wstyd. Jednak na usprawiedliwienie mam to, że nigdy nie przepadałam za kryminałami. Teraz oczywiście mam ogromną chęć zmienić upodobania, a książki tego autora na pewno będą na mojej liście do przeczytania 🙂 Zdecydowanie w przyszłym roku chcę dać szansę kryminałom!

    Lubię to

    1. Daj im szansę! Łatwo w tym gatunku trafić na szmirę, ale znajdzie się też kilka perełek, jak właśnie książki Christie. W sumie to od nich zaczęła się moja miłość do „morderczych” historii 😉

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s