5/10 · Bez kategorii · fantasy · książki · literatura · Tomasz Duszyński

Mitologiczne zagrywki, czyli „Droga do Nawi” Tomasza Duszyńskiego

Sięgają po „Drogę do Nawi” Tomasza Duszyńskiego, spodziewałam się czegoś w iście Gaimanowskim stylu. Bogowie we współczesny świecie? Jasne, czemu nie. Szczególnie kiedy ów bogowie są nasi, słowiańscy. Można w ten sposób połączyć przyjemne z pożytecznym i w końcu się czegoś o nich dowiedzieć.

Co może łączyć polskiego weterana z Afganistanu, moskiewskiego milicjanta i zwykłą dziewczynę? Okazuje się, że całkiem sporo. Losy tej trójki splotą się ze sobą za sprawą boskich intryg, o których nie mieli pojęcia. Alek, Misza i Ksenia są tylko zabawkami w rękach prastarych bogów, którzy od wieków walczą ze sobą nie bacząc na konsekwencję. Jaką rolę w tym wszystkim odegrają bohaterowie? Czy plan Peruna się ziści? A może wszyscy spotkają się w królestwie Welesa, krainie zmarłych zwanej Nawi?

Tomasz Duszyński jest między innymi dziennikarzem, radiowcem, scenarzystą gier, a także maratończykiem. Debiutował zbiorem opowiadań „Produkt uboczny” i od tamtej pory na rynku pojawiło się wiele tytułów z gatunku fantasy sygnowanych jego nazwiskiem. „Droga do Nawi” miała zapewnić czytelnikowi odpowiednią dawkę humoru, intryg, wartką akcję oraz wyjątkowych bohaterów, którzy zapadają w pamięci. Czy mu się udało?

Owszem, bo w książce dzieje się dużo, czasem nawet za dużo, by po chwili przejść do lekko przydługawych opisów. Jedni potraktują to jako zaletę, inni jako wadę. Przyznaję, że pomysł na urban fantasy, w którym przecinają się ze sobą świat współczesny i pogański, jest ciekawy i oryginalny, ale tylko z pozoru. Tekst powiela wiele schematów i gdyby nie całkiem przyjemny styl Pana Duszyńskiego, nie wiem, czy dotrwałabym do końca.

Pierwsze co w ogóle rzuca się w oczy to okładka, za którą odpowiada Dark Crayon. Tak, wiem, nie powinno się po tym oceniać zawartości, ale w tym przypadku grafika może nam całkiem sporo powiedzieć o treści. Posąg (prawdopodobnie) Światowida, pioruny i spowita w mgle metropolia… Tego właśnie możecie szukać w powieści Duszyńskiego.

„Droga do Nawi” nie jest typowym przedstawicielem gatunku i dlatego ciężko mi ją jednoznacznie ocenić. Z jednej strony mamy świetnie wykreowany świat, chwytliwy pomysł i coś czego mało w świecie literatury fantastycznej – słowiańskich bogów. Brakowało mi jednak czegoś, co pozwoli mi wejść w lekturę, zatopić się bez reszty. Okazała się być książką w stylu „przeczytam i zaraz zapomnę”.

Autor stworzył postacie z charakterem, pełnokrwiste i z bogatym bagażem doświadczeń. Każdy jest inny i ma odmienną historię, która wpływa na jego wybory i działania. Los skrzyżował ich drogi w bardzo specyficznym momencie, angażując każdego z osobna i wszystkich razem w plan Peruna, który nie jest taki oczywisty. W końcu bóg obmyślał go przez dekady, a nawet stulecia, i będzie sięgał po najcięższe środki, by dotrzeć do celu. Nawet poświęcając najbliższych.

Typowa dla mitologii jest magia i wszelkie zjawiska nadprzyrodzone. Duszyński potraktował je jako coś naturalnego dla świata przedstawionego, nie poświęcając im za dużo uwagi. Skupił się na historii bogów samych w sobie, łączących ich relacjach i odwiecznej walce. Znacie na pewno historie Zeusa i jego rodzinki. Tutaj okazuje się być bardzo podobnie.

Po „Drodze do Nawi” spodziewałam się czegoś innego. Nie można odciąć się od porównań do „Amerykańskich bogów” Gaimana. Mi powieść Tomasza Duszyńskiego nie do końca przypadła do gustu, ale nie wątpliwie jest to fantastyka na dobrym poziomie, dopracowana w najmniejszym szczególe, która łatwo odnajdzie swoich zwolenników. Sięgnijcie choćby po to, by samemu się przekonać.


Tytuł: „Droga do Nawi”
Autor: Tomasz Duszyński
Data premiery: sierpień 2015
Ocena: 5/10


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

Czwarta-strona-logo-800x500_c

Advertisements

2 thoughts on “Mitologiczne zagrywki, czyli „Droga do Nawi” Tomasza Duszyńskiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s