Zastanawialiście się kiedy jak będzie wyglądał nasz świat za 200 lat? Dariusz Sypeń na pewno i teraz postanowił nam przedstawić swoją dość smutną wizję. Okazuje się, że życie na innej planecie wcale nie musi być takie wspaniałe. 

„Czyż nie jest to jeden z symptomów kresu, jaki osiągnęła ludzkość, kresu swych możliwości?”

Witajcie w XXIII wieku, kiedy to Czerwona Planeta dawno została skolonizowana, choć dla nikogo nie jest prawdziwym domem. To miejsce depresyjne, ciągle obce i niebezpieczne. Ludzkości zagraża przede wszystkim tajemniczy, roślinopodobny twór, zwany „dżunglą”, który zajmuje co raz większy obszar. Bohaterowie postanawiają odkryć prawdę na jej temat na własną rękę, co może się okazać bardzo ryzykownym przedsięwzięciem.

Książka tak na prawdę trafiła do mnie przez przypadek, pomyłka przy wysyłce. Nie przejęłam się tym jakoś bardzo, w końcu „Dżungla” zebrała całkiem przyzwoite opinie wśród blogerów. Niestety ja trochę się zawiodłam.

Debiut Dariusza Sypenia nie jest złą książką, jednak mam co do niej bardzo mieszane uczucia. Konwencja jest bardzo na czasie, a przy tym jest bardzo oryginalna, co oczywiście rzutuje na plus. Gorzej z wykonaniem. Akcja bardzo długo jest monotonna, bohaterowie wiją się, zastanawiają nad swoją egzystencją i dopiero ostatnie 100 stron okazuje się akcją właściwą.

Autor zbyt mocno skupił się na samej egzystencji ludzi na Marsie. Przyznaję, że jest to temat ciekawy. Smutek, depresje, wyalienowanie, używki… Nie są oni u siebie i tak też się czują. Myślę jednak, że Pan Sypeń powinien skrócić ten wątek o połowę i bardziej skupić się na akcji i intrygach, które mają w sobie niewykorzystany potencjał.

Dwójkę głównych bohaterów – Danieal i Francescę – różni prawie wszystko. Hodowca zwierząt i wzięty naukowiec. Co ich łączy? Oboje czują, że coś tu się nie zgadza i postanawiają odkryć prawdę. Ciężko jednak zapałać do nich sympatią, są dość płytcy i prości w swoich wyborach.

„Dżungla” to dobre science-fiction o niewykorzystanym potencjale. Konwencja jest niesamowicie interesująca, ale autorowi brakuje jeszcze umiejętności odpowiedniego przelania tego na papier. To się często zdarza przy debiutach, więc oczywiście Pana Dariusza nie skreślam i na pewno dam mu drugą szansę, bo ma człowiek wyobraźnię. Po tę powieść fani gatunku mogę sięgać w ciemno, ale reszta niech się lepiej zastanowi dwa razy.


Tytuł: „Dżungla”
Autor: Dariusz Sypeń
Data premiery: 9 września 2015
Ocena: 5/10


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona i cudownemu Panu Piotrowi. 😀

Czwarta-strona-logo-800x500_c

Advertisements

2 myśli na temat “Kolonizacja Marsa – „Dżungla” Dariusz Sypeń

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s