Z połączenia bajki dla dzieci i brutalnej historii o gangu motocyklowym mogła wyjść tylko mieszanka wybuchowa. I choć trzeci tom przygód ekipy z Nibylandii różni się od swoich poprzedników, również zaskakuje, bawi i szokuje, zupełnie jak swoje pierwowzory. 

„Po dziecięcemu niewinny, a to najgorszy rodzaj niewinności. Jesteś taki, bo zwyczajnie nie rozumiesz, że robisz coś złego. Możesz być okrutny, zawistny, egoistyczny, ale dopóki nie wiesz, co to złe, tak szczerze, głęboko w sercu nie wiesz, nadal jesteś niewinny. Taki własnie jest Piotruś Pan. To najbardziej przerażająco niewinna osoba w tym i wszystkich światach.”

Wszystko zaczyna się od nieszczęśliwego wypadku. Gdy Dzwoneczek trafia do szpitala i po wielu miesiącach budzi się ze śpiączki, nic nie jest takie, jakie powinno. Czy to wszystko było tylko marą? Snem tak realistycznym, że aż trudno uwierzyć, iż nie jest prawdą? Dzwoneczek będzie musiała zapłacić wysoką cenę, by odpowiedzieć na to pytanie i zrozumieć, jaką rolę w tym wszystkim odkrywa Luby i sam Piotruś Pan.

„Zguba” różni się od dwóch poprzednich tomów na prawie każdej płaszczyźnie. Opuszczamy beztroski lunapark i wyruszamy w smutną i okrutną dorosłość. Nie usłyszmy radosnego „BANGARANG!”, choć będziemy pędzić na złamanie karku.

W poprzednich częściach autor prezentował nam zbiory opowiadań, które w mniejszy lub większy sposób się ze sobą łączyły, tworząc ogólny zarys. Już pod koniec „Chłopców 2” można było przeczuwać, że Ćwiek szykuje nam coś zgoła innego. I tak oto dostaliśmy pełnowymiarową powieść. Akcja toczy się na kilku płaszczyznach, wydarzenia przedstawiane są z różnych punktów widzenia, dzięki czemu mamy ogląd na całą sytuację i łakniemy co raz więcej i więcej. Nagle pojawia się ostatnia strona, a my do końca dalej nie wiemy, o co chodzi.

Sprawa wygląda tak, że „Chłopcy 3” to ewidentnie tom przejściowy i punkt kulminacyjny dostaniemy dopiero w części czwartej, której premiera ma mieć miejsce jeszcze w tym roku. Wszystko zaczyna się bardzo brawurowo, nowi bohaterowie wprowadzają wiele zamętu w fabule, ale kiedy kilka zagadek zostanie rozwikłanych, akcja zaczyna zwalniać. Nie mówię, że to  źle, ale przez sporą część jesteśmy raczeni przydługimi opisami i przemyśleniami bohaterów, co na dłuższą metę staje się nudnawe.

Jeśli liczycie na kolejne przygody naszych Chłopców, muszę Was rozczarować. Pojawiają się oni sporadycznie, a przez zagrywki Cienia nie są już tacy, jakich ich zapamiętaliśmy. Najwięcej jest Kędziora, który mimo szarego życia i rodziny na utrzymaniu, dalej bawił mnie swoim nastawieniem do świata.

Różni się także styl Ćwieka. Znany z niewybrednych żartów, przekleństw i zaczepek autor, postanowił wpleść w to trochę powagi. Ma to swój sens, bohaterowie przestali być w końcu dziećmi, więc i sam tekst dojrzewa razem z nimi. Choć dla stałych „bywalców” lunaparku może być to małym zaskoczeniem.

Mam wrażenie, że Ćwiek od początku wiedział, jak cała historia się potoczy. Fabuła jest tu zdecydowanie na plus – przemyślana i sensowna. Do tego pozostawiająca wiele pytań, na które ciągle nie mamy odpowiedzi, mimo że autor sukcesywnie odkrywa przed nami karty. Gdybym mogła, już bym czytała kolejną część, ale nie, trzeba się jeszcze trochę wycierpieć.

„Chłopcy 3. Zguba” mimo kilku wad, jest chyba najlepszym, a przede wszystkim najpoważniejszym tomem serii. Zaskakujący, ciekawy i z odrobiną rocznego klimatu. W tym wszystkim jest trochę smutku, którego brakowała we wcześniejszych częściach. Nie spodziewałam się tak dojrzałego tekstu. Generalnie spodziewałam się cześć zgoła innego, ale i tak się nie zawiodłam. Wprost przeciwnie, bo to jest na prawdę dobra książka.


Seria „Chłopcy”:
| Chłopcy | Chłopcy 2. Bangarang | Chłopcy 3. Zguba | Chłopcy 4. Największa z przygód |

Tytuł: „Chłopcy 3. Zguba”
Autor: Jakub Ćwiek
Cykl: „Chłopcy” (tom 3)
Data premiery: 19 listopada 2014
Ocena: 8/10

Advertisements

5 myśli na temat “Wieczny Chłopiec przybył – „Chłopcy 3. Zguba” Jakub Ćwiek

  1. Dwa tygodnie temu czytałam drugą część, więc kolej na trójkę, żeby skończyć przed kolejną 🙂 Zaciekawiłaś mnie tym opisem. Trochę się boję tego smutku, choć przecież w poprzednich częściach też się przejawiał.

    Lubię to

  2. Nie mogę doczekać się czwartej części! „Chłopcy” z ciekawych i bawiących opowiadań zmienili się w dobry kawał polskiej fantastyki. Ciekawa jestem jak potoczą się dalsze losy bohaterów i czy na koniec zawołam z nimi „BANGARANG!”
    Wkradła Ci się literówka – „spodziewałam się cześć zgoła innego”, chodziło Ci o „czegoś” pewnie 🙂
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s