7/10 · Alek Rogoziński · Bez kategorii · kryminał

Śmierć w blasku fleszy, czyli „Ukochany z piekła rodem” Alka Rogozińskiego

Ostatnio mam szczęście do naszych rodzimych debiutantów, którzy przekonują mnie do literatury, na którą jeszcze jakiś czas temu pewnie bym nawet nie spojrzała. Po „Oddawaj różdżkę, Phong!” już mnie chyba nic nie zaskoczy. Zaczynam wierzyć, że polski rynek książkowy zmierza w dobrym kierunku, niezależnie czy mówimy o romansidłach czy kryminałach. 

„- Czy policja kiedykolwiek w tym kraju coś wykryła? – Joanna wstała z łóżka i podeszła do okna, za którym roztaczał się piękny widok na śródmieście i widoczny w niewielkiej odległości Pałac Kultury. – Oni są dobrzy tylko w ganianiu babć handlujących pumeksem. …”

Poznajcie Joannę, wziętą pisarkę, która nie jest w stanie zaakceptować upływających lat. Podczas wakacji poznaje ona młodego fotografa, który szybko zawrócił jej w głowie. Mężczyzna nie jest jednak tak cudowny, jak z pozoru mogłoby się wydawać. Gdy Joanna znajduje jego ciało w łazience, szybko decyduje się wziąć sprawy w swoje ręce i próbuje odkryć, kto zamordował jej ukochanego.

Alek Rogoziński od dawna związany jest z mediami. Najpierw spełniał się w radiu, a w 2007 roku dołączył do ekipy magazynu „Party”. Świat show bussinessu to jego konik, co z resztą łatwo dostrzec w jego debiutanckiej powieści. Ma dwa życiowe hobby – muzykę i podróże – i gdyby mógł, oddałby się im całkowicie.

„Ukochany z piekła rodem” wciąga w wir wydarzeń momentalnie. Wszystko za sprawą szybkiego tempa, zwrotów akcji i bardzo przyjemnego języka. Tekst czasem zaskakuje, ale najczęściej wywołuje na twarzy uśmiech i lekkie parsknięcie śmiechem. Dowcipne docinki czy ironiczne komentarze są wielką zaletą tej książki.

Na pochwałę zasługują też bohaterowie. Gdzieś przeczytałam, że ponoć każda z nich była inspirowana prawdziwą postacią. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale mimowolnie zaczęłam dopasowywać niektóre z nich do ich prawdopodobnych odpowiedników, co okazało się dodatkową rozrywką w trakcie lektury. Możliwe, że właśnie dzięki tym inspiracją, przewijające się przez karty powieści osoby są zróżnicowane i bardzo wyraziste. 

Fabuła, choć mało zaskakująca w swojej ogólnej formie, jest ciekawa, a przede wszystkim dobrze i logicznie zbudowana. Niektóre wątki włączają w głowie czytelnika takiego małego Sherlocka Holmesa, który z chęcią zamieniłby się na miejsca z główną bohaterką i sam rozwikłał całą zagadkę.

„Ukochany z piekła rodem” na pewno większości z Was przypadłby do gustu. To rozrywka zw bardzo dobrym wydaniu. Szczególnie teraz, gdy na dworze szaro i smutno, przyda się taki pozytywny element, przy którym będziemy się po prostu dobrze bawić.

Książkę można w skrócie określić jako kobiecy kryminał z dobrą dawką humoru. Historia amatorskiego śledztwa jest lekka i przyjemna, okraszona łagodną ironią skierowaną w stronę świata mediów. „Ukochany z piekła rodem” to powieść, do której bardzo łatwo zapałać sympatią.


Seria kryminałów z Joanną Szmidt:
| Ukochany z piekła rodem | Morderstwo na Korfu |

Tytuł: „Ukochany z piekła rodem”
Seria: Seria kryminałów z Joanną Szmidt [tom 1]
Autor: Alek Rogoziński
Data premiery: 23 marca 2015
Ocena: 7/10


Za egzemplarz dziękuję autorowi – Alkowi Rogozińskiemu.
10983424_1543580725911339_8020796187409625088_n

Advertisements

4 thoughts on “Śmierć w blasku fleszy, czyli „Ukochany z piekła rodem” Alka Rogozińskiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s