Bez kategorii

Podążaj za białym królikiem, czyli wszyscy żyjemy w Matrixie

Są filmy, które zmieniły kinematografię. Gdyby ktoś zrobił plebiscyt na najważniejsze produkcje XX wieku, nie mogłoby zabraknąć tam „Matrixa”. Apokaliptyczna wizja, mieszająca jawę i sen, gdzie maszyny przejmują kontrolę nad światem i tylko grupka nielicznych jest w stanie ich powstrzymać. Są pościgi, są wybuchy, czego chcieć więcej? 

„Wiem, że tam jesteście. Czuję was. Wiem, że się boicie. Boicie się nas. Boicie się zmian. Nie znam przyszłości. Nie powiem wam, jak to się skończy. Ale powiem wam, jak się zacznie. Odłożę słuchawkę i pokażę ludziom to, co przed nimi ukrywaliście. Świat bez was. Świat nie kontrolowany, bez granic i nakazów. Świat, w którym wszystko jest możliwe. Co się stanie potem, to już zależy od was.”

Świat nie jest taki, jak myślisz. Wszyscy żyjemy w Matrixie, złudzeniu, który ma nam dać poczucie bezpieczeństwa i normalności. Nieliczni wiedzą, jaka jest prawda. Noe (Keanu Reeves) jest genialnym hakerem, z którym pewnego dnia nawiązuje kontakt tajemniczy Morfeusz (Laurence Fishburne). Mężczyzna obiecuje mu odpowiedź na pytanie, które dręczy go od dawna – co jest prawdziwe?

„Matrix” rodzeństwa Wachowskich stał się dziełem przełomowym nie bez powodu. Mamy koniec XX wieku, technologia zaczyna się rozwijać w niesamowitym tempie. Nie dość, że temat był jak najbardziej adekwatny (i ciągle tak na prawdę jest), to jeszcze dostajemy efekty z najwyższej półki i świetne zdjęcia. Wszystko to sprawia, że te dwie godziny mijają niepostrzeżenie.

Scenariusz jest pełen zawiłości i żeby całkowicie pojąć ideę Matrixa, trzeba poświęcić tematowi sporo czasu. Trzy filmy, animacje, gry…. To jest jednak gratka dla miłośników. Twórcy zadbali o to by nawet laik mógł pojąć choć ogólny zarys technologicznych zawiłości i czerpał przyjemność z seansu.

Długo można by rozwodzić się na temat ukrytego sensu, przesłania „Matrixa”. Wachowscy w bardzo udany sposób wpletli w kino akcji sporą dozę filozoficznych przemyśleń. I wszystko byłoby piękne, gdyby nie patetyczna atmosfera, która może i pasuje do ogólnego obrazu, ale momentami powoduje nieprzyjemne zgrzyty. Trochę tak jakby nasi bohaterowie zastali wypruci z emocji. Nawet Neo, który znalazł się przecież  w trudnej i nowej sytuacji, nie okazuje w wyraźny sposób strachu przed nieznanym.

Produkcja amerykańska, więc nie mogło się obejść bez wątku miłosnego. Oczywiście od początku wiadomo kto z kim, a po chwili można i się domyślić dlaczego. Z postacią kobiecą też mam pewien problem. Trinity (Carrie-Anne Moss) jest oczywiście piękną, inteligentną, twardą i jedyną kobietą w grupie rebeliantów, w której podkochuje się nie jeden facet. Dobra, czepiam się, można na to przymknąć oko. Szkoda tylko, że z jej ust nawet wyznanie miłości brzmi jak odczytanie nekrologu.

Na pochwałę zasługuje wcielający się w rolę agenta Smitha Hugo Weaving. Swoją grą przypomniał maszynę, był sztywny, opanowany, monotonny…. Tutaj jednak dokładnie o to chodziło. Myślę, że Weaving może uznać swoją rolę w „Matixie” za życiową. Jego późniejsza kariera aktorska potoczyła się bardzo ciekawie.

Można by się rozwodzić nad ukrytym sensem, przesłaniem i innymi bajerami, ale po co? Większość z Was pewnie już ten film widziała i zaraz się okaże, że tylko ja należę do grona filmowych ignorantów. Mam w planach to w końcu zmienić i tu mam pytanie do Was – jaki kolejny film powinnam obejrzeć? 😉


Seria „Matrix”:
| Matrix | Matrix Reaktywacja | Matrix Rewolucje |

Tytuł: „Matrix”
Tytuł oryginału: „The Matrix”
Scenariusz: Andy Wachowski, Lana Wachowski
Reżyseria: Andy Wachowski, Lana Wachowski
Kraj produkcji: Australia, USA
Premiera: 13 sierpnia 1999 (Polska), 31 marca 1999 (świat)
Ocena: 8/10

Advertisements

2 thoughts on “Podążaj za białym królikiem, czyli wszyscy żyjemy w Matrixie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s