Dziesięć lat temu narodził się Loki. No może sama postać boga kłamstwa istnieje trochę dłużej, jednak ten o którym dzisiaj porozmawiamy właśnie zakończył pierwszą dekadę. To on pomógł zdobyć Jakubowi Ćwiekowi taki, a nie inny status dobrego pisarza fantasy oraz mistrza od popkulturowych wstawek. Widać autor jest tego świadomy, skoro w tytule tej jubileuszowej części nawiązuje do Andy’ego Warhola.

„Właściciel głosu wszedł w krąg światła i wtedy Manuel go rozpoznał. Choć był ubrany jak Eastwood, nie było wątpliwości, że to aktor z jego ulubionego serialu „Bóg pośród nas”. Ten, który ostatnio… zginął? Jak widać nie do końca.”

Słówko dla niewtajemniczonych. Kim jest Loki? Bogiem kłamstwa i oszustw, który obecnie piastuje stanowisko faceta od brudnej roboty w anielskich zastępach. Tym razem będzie musiał się zmierzyć z przeciwnikiem równym sobie i którego po części sam stworzył. Samozwańczy bóg popkultury – Dezyderiusz Crane – narobi w boskim świecie sporego zamieszania, aż poleje się krew.

Oczywiście naszemu ulubionemu bad boy’owi towarzyszy świta w postaci Eros i Dionizosa. Bogowie miłości oraz imprez to dość osobliwa mieszanka, która jednak świetnie wpasowuje się w klimat.

W uniwersum Kłamcy laik może się nieco pogubić. Bo jak to, Ćwiek przecież mówił, że już więcej przygód nie będzie. I to prawda. Dwie książki wydane po finałowej części – „Kłamca 2.5” oraz „Papież sztuk” – to po prostu historię, które jakoś nie doczekały się wcześniej publikacji, a chronologicznie usytuowane są między drugim a trzecim tomem. Wszystko więc pięknie gra i śpiewa.

W przeciwieństwie o jedynki, dwójki i 2,5, ten tom to jednolita powieść, choć nie do końca. Pojawiło się w tej książce coś, co początkowo nieźle mnie zdziwiło. Natrafimy tam dwa bądź trzy razy na fragment „Jeśli chcesz by wydarzyło się to i to, przejdź do strony x, a jeśli to i tamto przyjdź na stronę y”. Sama końcówka też jest częściowo od nas zależna, gdyż dostaliśmy tylko miejsce na napisanie tego, co chcemy, by miało wtedy miejsce.

Ćwiek bawi się formą także w inny sposób. Oprócz świetnych rysunków, które pojawiają się w każdym tomie, dostajemy też komiks. Dokładnie tak! Mały fragment historii przedstawiony został właśnie w formie graficznej.

Postać boga popkultury niesamowicie pasuje mi to Ćwieka. Tylko on mógł coś takiego wymyślić! W końcu związany jest z polskim fandomem, kilka razy odwiedził Comic Con w San Diego i pochwalić się może nie małą widzą w tej dziedzinie. Jego książki są pełne nawiązań do filmów, książek, muzyki czy nawet gier. Korzysta z tego nerdowskiego światka i czerpie całymi garściami, za co ja – mały geek – mu bardzo dziękuję.

Postać Dezyderiusz jest bardzo ciekawa. Aktor, który za sprawą swojej sławy, staje się bogiem, którego do tej pory tylko grał w serialu. Może kreować rzeczywistość jak najlepszy reżyser i ma wpływ na każde wydarzenie, a jeśli skutki nie będą satysfakcjonujące… od czego jest w końcu przycisk „wstecz”.

Właśnie to powstanie Dezyderiusza mnie mocno zastanowiło. Stał się bogiem, bo ludzie w niego wierzyli. Trochę jak w „Amerykańskich bogach” Neila Gaimana, nie sądzicie? Ale w końcu to jemu naklejono łatkę „polskiego Gaimana”, więc dlaczego miałby nie skorzystać?

Grata dla fanów pojawia się też na samym końcu. Autor sprezentował nam całkiem obszerne wspomnienia na temat powstawania wszystkich tomów „Kłamcy”, które momentami są uhonorowane równie niewybrednymi komentarzami redaktora. Jak zwykle omijam takie gadanie, to czytało się niezmiernie przyjemnie.

„Kłamca. Papież sztuk” to zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla fanów całej serii. Must read. I może i można by się do paru rzeczy przyczepić (w końcu zawsze można), ale po co? Książka jest świetna, pełna akcji, humoru i wszystkiego, co potrzeba. Niewiadomo kiedy przeleciało mi to 300 stron i powiem Wam, że chcę więcej!


Cykl „Kłamca”:
| Kłamca | Kłamca 2. Bóg marnotrawny | Kłamca 2.5. Machinomachia | Kłamca. Papież sztuk | Kłamca 3. Ochłap sztandaru | Kłamca 4. Kill’em All |

Tytuł: „Kłamca. Papież sztuk”
Autor: Jakub Ćwiek
Data wydania: 6 maja 2015
Ocena: 9/10


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non

 
Advertisements

6 myśli na temat “Loki ma już 10 lat, a ciągle zaskakuje, czyli „Kłamca. Papież sztuk” Jakuba Ćwieka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s