Z wykształcenia jest inżynierem elektrykiem. Założył także światowej sławy firmę zajmującą się dotykowym sprzężeniem zwrotnym. Kilka lat temu postanowił jednak wyruszyć w całkiem nową podróż do świata literatury. Przypomniał sobie swoją wielką miłość z dzieciństwa – science-fiction – i sam postanowił pisać. W Polsce jak do tej pory ukazała się jednak jego książka, zatytułowana „Kroniki Atopii”, która zebrała bardzo dobre recenzje. Panie i Panowie, dzisiaj porozmawiamy z Matthew Matterem.



Bardzo się cieszę, że zgodził się Pan odpowiedzieć na moje pytania. Jestem ciekawa, jak to się stało, że inżynier z wieloma sukcesami na koncie zaczął pisać książki. Te dwie rzeczy wydają się dość odległe.

Jako dziecko zawsze pisałem, rysowałem i malowałem… Ta strona życia sprawiała mi wielką radość. Nie wspominając już o czytaniu wszystkiego z gatunku science-fiction od Asimova, przez Bovę i LeGuin po wielu innych. Ale kiedy miałem trzynaście lat, było to w 1981 roku, pojawił się pierwszy komputer, a wraz z nim moja obsesja na punkcie dłubania przy nim (był to Commodore Vic20). Kilka lat później, kiedy trzeba było obrać ścieżkę kariery, interesowało mnie studiowanie inżynierii informatycznej/elektrycznej. Nie zapomniałem jednak o sztuce, a pisanie dalej było bliskie mojemu sercu. Kiedy dobiłem do czterdziestki, zdecydowałem wziąć sobie rok wolnego i napisać książkę. Rezultatem tego były „Kroniki Atopii” – moja pierwsza powieść, której inspiracją były pomysły, które kumulowały się w mojej głowie przez dwadzieścia lat pracy jako inżynier.


Ciągle pracujesz w swoim wyuczonym zawodzie? A może ostatecznie poświęciłeś cały swój czas pisaniu?

Jestem teraz pełnoetatowym pisarzem, ale ciągle utrzymuję kontakty w branży technicznej. Na przykład cały czas jestem członkiem radzie Cyber Incidence Response w Seattle, gdzie jeżdżę raz na trzy miesiące, by być w temacie i służyć radą.


Nie jestem wielką fanką sci-fi, ale „Kroniki Atopii” miały w sobie coś co mnie zaintrygowało. Na prawdę myślisz, że tak będzie wyglądał nasz świat za mniej niż 100 lat?

Myślę, ze część świata będzie tak wyglądała za dużo mnie niż 100 lat. Jak powiedział słynny William Gibson: „Przyszłość już tutaj jest, tylko nierównomiernie rozłożona”. Myślę, że za 50 lat będziemy na podobnym poziomie rozwoju świata wirtualnego jak ten opisane w „Kronikach Atopii”, ale tylko 1% populacji będzie miał do niej dostęp. Okres, który opisałem w „Kronikach…”, przypada na moment gdy technologia staje się dostępna dla prawie całego społeczeństwa, ale ten świat jest jednocześnie bardzo przerażający. Technologia, którą zaprezentowałem w „Kronikach…” już istnieje, spójrz na przykład na ten artykuł, który traktuje o podobnym wynalazku.


Technologia ukazana w „Kronikach…” jest niesamowita. Czy gdybyś miał okazję, przetestowałbyś ją?

Oczywiście!


Gdybyś mógł podróżować w czasie, gdzie byś się udał?

Wiktoriańska Anglia, żebym mógł pić Pimm’s na spotkaniach Królewskim Towarzystwie Geograficznym, gdzie planowalibyśmy podróże do najdalszych, najciemniejszych zakątków Afryki, by odnaleźć Livingstone.


Pamiętam, że w Twojej książce pojawiły się dwie postacie – Sid i Vicious. Od raz pomyślałam o legendarnym basiście Sex Pistols. Czy to dobre skojarzenie?

To jest bardzo dobre skojarzenie. Dokładnie jego miałem wtedy na myśli.


Spędzasz czas w dwóch miejscach – Montrealu w Kanadzie i Charlotte w Północnej Karolinie. Są one dość daleko od siebie. Gdzie jest Twój prawdziwi dom?

W tym momencie mieszkam w Montrealu, ale cała moja rodzina jest w Charlotte. Dla ludzi stamtąd nie jest to tak daleko (około tysiąca mil), dwie godziny samolotem lub czternaście samochodem… ha, teraz widzę, że nie jest to też tak blisko!


Domyślam się, że jesteś fanem książek sci-fi. Kto jest Twoim ulubionym pisarzem?

To proste – Asimov.


Sięgasz czasem po inne gatunki?

Technothrillery Michaela Crichtona i powieści Toma Clancy’ego, które uwielbiam. Lubię także horror. Pochłaniałem wszystkie książki Stephena Kinga, kiedy byłem młodszy.


Wolisz ebooki czy tradycyjne, papierowe książki? 

Kiedy chcę zdobyć książkę autora, którego naprawdę lubię, wolę papierowy egzemplarz. Mogę położyć go na półce i traktować jak skarb. Jednak na ogół ebooki są bardziej wygodne i lepsze dla środowiska. 


Jaka była reakcja twojej rodziny i przyjaciół na wieść, że chcesz zostać pisarzem? 

Nie byli bardzo zdziwieni. Często powtarzałem im, że chcę to kiedyś zrobić.


A czytali oni którąś z twoich książek?

Zmusiłem ich, żeby sięgnęli po wszystkie! 


Tylko jednak twoja książka – „Kroniki Atopii” – została wydana w Polsce. Mógłbyś nam powiedzieć coś o pozostałych – „CyberStorm” i „Darknet”?

„CyberStorm” opiera się na latach mojej pracy w sektorze ochrony cybernetycznej i traktuje o atakach hakerskich, który miały miejsce zimą w Nowym Jorku. Jest to moja najlepiej sprzedająca się książka, na której podstawie 20th Century Fox nakręci film.
„Darknet” to powieść nawiązująca do moich początków pracy nad sztuczną inteligencją. Opowiada o sztucznej inteligencji, która przejmuje kontrolę nad dużą firmą na Wall Street i sieje zniszczenie.
Napisałem jeszcze jedną książkę – „Nomad” – która będzie miała premierę w sierpniu. Mówi o anomalii, która nadciąga z przestrzeni kosmicznej i przedziera się przez układ słoneczny. Inspirowałem się zeszłorocznym odkryciem Gwiazdy Scholza – czerwonego karła, który przedarł się przez system słoneczny 70 000 lat temu. Przelatuje ona i rozprasza planety w naszym układzie dość regularnie.

Jak, jako autor, definiujesz sukces? 

Możliwość opłacenia czynszu. 


Gatunek, w którym się specjalizujesz, zawsze wydawał mi się trudny. Kreujesz w końcu nową rzeczywistość. Jak bardzo pomaga ci w tym twoje wykształcenie? 

Myślę, że moje wykształcenie jest niezwykle istotne. Bez niego nie potrafiłbym zrozumieć ograniczeń oraz problemów technicznych rzeczy, o których piszę. Bez takich ograniczeń historia staje się nudna, bo wszystko jest możliwe. Zdefiniowanie tych limitów w realny sposób jest częścią tworzenia opowieść, bez której nie można zacząć pisać. 


Czytasz recenzję? Jak reagujesz na złe opinie, a jak na dobre? 

Oczywiście! Każdy pisarz czyta recenzje swoich książek. Nie odpowiadam na złe opinie, choć czasami proponuję tej osobie by stała się takim moim czytelnikiem beta. Dobrze czasem otrzymać trochę konstruktywnej krytyki, to pomaga się rozwijać. Czytam też te dobre, tak dla zabawy. 


Co jest najtrudniejsze w pisaniu? 

Usiąść i zacząć pisać. Umieszczenie słów na stronie. 


A co myślisz o blogach książkowy? Tylko szczerze. 🙂 

Myślę, że są wspaniałe. Zachęcanie ludzi do czytania, by rozwinęli swój umysł lub tylko się zrelaksowali, jest świetne na każdy możliwy sposób. 


Jak wygląda typowy dzień Matthew Mathera? 

Staram się wstać wcześnie i od razu zacząć pisać. Poranek to czas na pisanie, wtedy pojawiają się najlepsze pomysły. 


Jakiego rodzaju muzyki słuchasz? 

To bardzo zależy od mojego nastroju. Kiedyś słuchałem bardzo dużo elektroniki, EDM i tym podobne, ale teraz starzeję się i uspokajam. Teraz więcej jest jazzu, ale tak naprawdę wszystkiego po trochu. 


Pamiętasz pierwszą książkę, którą przeczytałeś? 

Pierwszymi książkami, które przeczytałem i które wywarły na mnie ogromny wpływ były „Opowieści z Narnii” CS Lewisa. 


Każde dziecko marzy o tym, by wykonywać jakiś konkretny zawód, kiedy dorośnie. Kim ty chciałeś być? 

Może to zabrzmieć dziwnie, ale chciałem być przedsiębiorcą technologicznym. No i byłem przez 20 lat. 


Możesz podzielić się z nami swoim największym marzeniem? 

Tak naprawdę spełniłam już większość moich marzeń. Otworzyłem firmę technologiczną w Dolinie Krzemowej i tak dalej… Zwiedziłem spory kawałek świata przez trzydziestką i zostałem pisarzem. Właśnie wziąłem ślub (pierwszy, a mam 45 lat) i myślę, że teraz moje plany kręcą się wokół rodziny i domu na wsi, gdzie mógłbym pisać. 


Myślisz, że można ocenić książkę po okładce? 

Czasami. Skupienie na szczegółach i wizja pisarza powinny zostać odzwierciedlone na okładce. 


Czym zajmujesz się na co dzień oprócz pisania? Masz jakieś hobby? 

Pisanie było moim hobby, gdy pracowałem w branży technologicznej, ale teraz pisanie jest moją pracę, więc chyba nie mam już żadnego hobby! Ale myślę o powrocie do innych artystycznych zajęć jak malowanie, garncarstwo…. Cokolwiek, co będę mógł robić własnymi rękami! 



Jest coś, co chciałbyś powiedzieć swoim fanom w Polsce?

Kocham Polskę! Kilka lat temu miałem okazję odwiedzić wasz kraj i spędzić trochę czasu w Warszawie i Krakowie. Cudowni ludzie, wspaniałe jedzenie i piękne widoki. Dziękuję Wam, że czytanie „Kroniki Atopii”! Właśnie kończę pisać kolejną część z tej serii i jestem z tego powodu bardzo podekscytowany. Jakby pisanie tych książek było moją podróżą przez ostatnie 40 lat! 


Matthew Mather wydaje się bardzo sympatycznym człowiekiem i po tej rozmowie dostrzegłam, że mamy ze sobą trochę wspólnego 🙂 A Wy co myślicie o autorze „Kronik Atopii”?

Za możliwość przeprowadzenia wywiadu dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

Advertisements

8 myśli na temat “Rozmowa przy kawie: Matthew Mather, autor "Kronik Atopii"

  1. W końcu mam czas skomentować twojego cudnego bloga 🙂 Podoba mi się to, że twoje pytania nie są tak szablonowe i nudne – a czytelnik może dowiedzieć się czegoś więcej o danym autorze i jego twórczości. W końcu, wychodzę zawsze z takiego założenia, że piszący zawiera cząstkę duszy w swojej pisaninie, nieważne jak bardzo się tego wypiera 🙂

    Jeżeli nie pamiętasz – komentowałaś posty na blogu „Świat jest moim wyobrażeniem” by C., niestety musiałam pozostać bardziej anonimowa – nowy blog to http://corrie-janesky.blogspot.com/
    PS. Jeżeli chciałabyś znaleźć kogoś do wywiadu z autorów, to wal śmiało, mogę pomóc znaleźć chętnych 🙂
    Miłej niedzieli.

    Lubię to

  2. Takie komentarze zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy 😀 I bardzo dziękuję Ci za chęć pomocy. Na pewno będę pamiętać i odezwę się jakby co, gdy moje kontakty się już wyczerpią 🙂

    Lubię to

  3. Bardzo dobrze poprowadzony wywiad pod względem czysto technicznym. Zadałaś bardzo ciekawe pytania, autor udzielił wyczerpujących, interesujących odpowiedzi. Czytało się ten wywiad bardzo przyjemnie. 😉
    Pozdrawiam!

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s