9/10 · fantasy · http://schemas.google.com/blogger/2008/kind#post · Saga o Wiedźminie

Przeznaczenie lubi zaskakiwać – „Krew Elfów” Andrzej Sapkowski

Tytuł: „Krew Elfów”

Cykl: „Saga o Wiedźminie „ tom 1

Autor: Andrzej Sapkowski
Data wydania: 22 sierpnia 2000
Ocena: 9/10

„Gdyby umiejętność korzystania z doświadczeń i wyciągania wniosków decydowały, dawno już zapomnielibyśmy, czym jest wojna. Ale tych, którzy do wojny dążą, nigdy nie powstrzymywały i nie powstrzymają doświadczenia ani analogie.”

Zbliża się czas miecza i topora. Ludzie zawsze byli żądni władzy i nie stronili od walki. Elfy także postanowiły sięgnąć po broń. Świat nie jest już bezpiecznym miejscem. Jak w tym wszystkim odnajdzie się wiedźmin Gerlat, który za wszelką cenę próbuje zachować neutralność? Do tego wszystkiego przeznaczone mu dziecko, Ciri, okazuje się kimś więcej niż tylko dziewczynką. Wilk musi ją ochronić przed wszelkim niebezpieczeństwem, w tym przed nią samą.  
Kim jest Andrzej Sapkowski nie trzeba nikomu mówić. Jego Saga o Wiedźminie na stałe zapisała się w polskiej popkulturze. Po dwóch tomach opowiadań [których recenzje znajdziecie tutaj: „Ostatnie życzenie” i „Miecz przeznaczenia”] przyszedł czas na serię właściwą. Tom „Krew elfów” wprowadza nas i prezentuje obecną sytuację znanych nam już bohaterów. Wojna zbliża się nieubłaganie i ostatecznie każdy będzie musiał się powołać po którejś ze stron. 
Dzieło Sapkowskiego jest na poziomie światowym. Nie znając jeszcze kolejnych tomów mogę stwierdzić, że wszystko zostało szczegółowo dopracowane. Nie ma miejsca na żadne nieścisłości fabuły. Do tego dodajmy wyraziste postacie z krwi i kości, które czasem mają więcej wad niż zalet, a których zachowania są typowo ludzkie. Daleko im to wyidealizowanych bohaterów znanych z wielu powieści fantasy. Saga o Wiedźminie nie jest przesłodzoną opowiastką, a historią,w której wiele może nas zaskoczyć. 
Pod fantastyczną otoczką pełną mitologiczny stworów, walk na miecze i magii, autor poruszył problemy, które dotykają nasz świat, ten realny. Zawiść, przemoc, rasizm, nieuczciwe zagrywki polityczne, kłamstwo… Wszystko zaserwowane w sposób niezwykły. 
Czytając „Krew elfów” skaczemy po mapie wykreowanej przez Sapkowskiego. Teoretycznie wyszliśmy już z formy opowiadań, jednak autor całość historii prezentuje fragmentarycznie. Raz jesteśmy w Kaer Morhen, później udajemy się w podróż z Garaltem, Triss i Ciri. Odwiedzamy Świątynie Melitele. Ciągłość fabuły jest zachowana, a dzięki takiej formie możemy poznać znacznie więcej aspektów historii. 
Sapkowski ma swój własny styl, w którym bawi się słowem łącząc znane nam potocyzmy ze słownictwem już od dawna przestarzałym, który daje nam poczucie w jakich mniej więcej czasach ów akcja ma miejsce. Opatrzył to dość specyficznym humorem, lekko drwiącym, może nawet szydzącym, który mi osobiście bardzo odpowiada. 

„Rycerz pieprzony chędożony! Herbowy! Trzy lwy w tarczy – dwa srają, a trzeci warczy. „

W wiedźminie się zakochałam już dawno. I mam tu na myśli zarówno postać, jak i książkach. Ma wszystko to co dobre fantasy powinno mieć – mordobicie, emocje, magię i bohaterów, o których trudno zapomnieć. Nawet nie wyobrażacie jak bardzo mi smutno, że na mojej półce nie ma kolejnych części, a portfel krzyczy „nie kupuj na razie książek!”. Muszę wiedzieć, co było dalej.

Advertisements

9 thoughts on “Przeznaczenie lubi zaskakiwać – „Krew Elfów” Andrzej Sapkowski

  1. Uwielbiam Wiedźmina! Sapkowski jest zdecydowanie moim ulubionym współczesnym polskim pisarzem. Teraz do końca sagi został mi ostatni tom, ale jeszcze Sezon Burz na pocieszenie 🙂
    magdalenawkrainieczarow.blogspot.com

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s