Specjalnie na Dzień Kobiet o jednej z ciekawszych i najtwardszych komiksowych przedstawicielek płci pięknej  🙂

Wojna się skończyła i czas wrócić do normy. Mimo tytułu agenta i licznych zasług w czasie walki, Peggy Carter (w tej roli Hayley Atwell, z którą spotkaliśmy się już w innych produkcjach Marvela, m.in. „Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie”) spędza dnie na parzeniu kawy i wypełnianiu papierków w SSR – Naukowych Rezerwach Strategicznych, a jedyne, z czego jest znana, to romans z Kapitanem Ameryką. Taki sposób traktowania nie odpowiada tej silnej kobiecie, która postanawia zaryzykować zarówno karierę, jak i życie, by uratować przyjaciela z dawnych lat – Howarda Starka (tutaj całkiem przystojny Dominic Cooper), którego wynalazki (zazwyczaj śmiertelnie niebezpieczne) dostały się w ręce wrogie ręce organizacji Lewiatan. W wypełnieniu tej misji pomaga jej lokaj milionera – Edwin Jarvis (genialna rola Jamesa D’Arcy).

Fani marvelowskich produkcji na pewno z opisu skojarzyli kilka nazwisk. Akcja tego serialu dzieje się na długo przed pozostałymi filmami/serialami na podstawie tych komiksów. Druga połowa lat 40. XX wieku. I tu już mamy pierwszy wielki plus dla „Agent Carter”. Serial ma ten klimat oldschoolowych szpiegowskich produkcji i widać, że twórcy nie szczędzą na oprawę. Całość ma miejsce po wydarzeniach z Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie, ale przed krótkometrażówką Marvel One-Shots: Agent Carter, która była dodatkiem do wydania DVD „Iron man 3”. Z tego One-Shota wiemy, kto brał czynny udział przy tworzeniu T.A.R.C.Z.Y. oraz robi za miły wstęp do podróży w przeszłość.
Producenci w prawdzie nie mieli tutaj dużego pola do popisu. Nie ma spektakularnych wybuchów, pościgów z zawrotną szybkością i tego wszystkiego, co w ekranizacjach komiksów nas spotyka. To ma sens, skoro przenosimy się 70 lat wstecz. Wykorzystane są wszelkie możliwe wątki, a my, komiksowe geeki, jesteśmy światkami powstawania świata superbohaterów i organizacji S.H.I.E.L.D., który do tej pory był mocno owiany tajemnicą.

James D’Arcy jest świetny w tej roli, a duet Carter&Jarvis – mistrzostwo.
Powinni założyć jakąś agencję detektywistyczną!
Fani komiksowych produkcji dostaną tutaj wiele ciekawych rzeczy. Jako pierwsi – Howard Stark, czyli ojciec Iron Mana, i Jarvis. Jeśli oglądaliście filmy o Tonym Starku, na pewno pamiętacie komputerowego asystenta naukowca, który mówi z brytyjskim akcentem. Swoją nazwę J.A.R.V.I.S. („Just A Rather Very Intelligent System”) i sposób mówienia zawdzięcza właśnie lokajowi seniora rodu. W „Agent Carter” pokazane są też fragmenty treningu, który przeszła między innymi Czarna Wdowa. Jej poprzedniczka, Dottie Underwood (Bridget Regan, którą niektórzy mogą kojarzyć z ekranizacji serii „Miecz prawdy” Terry’ego Goodkinda), jest równie niebezpieczna jak jej współczesna wersja i jeśli drugi sezon dojdzie do skutku, jeszcze nas zaskoczy.
Chcąc oddać sposób bycia w tamtych czasach, nie można było uniknąć seksistowskiego zachowania mężczyzn w stosunku do kobiet, szczególnie tych silnych. Peggy musi stawiać czoła licznym drwinom ze strony kolegów po fachu, a jako że jest jedną kobietą w biurze, przydzielono jej takie fascynujące zajęcia jak parzenie kawy, zbieranie zamówień na lunch czy układanie dokumentów. By wyrwać się z roli sekretarki musi się bardzo postarać. Wątek feministyczny jest zrobiony z wyczuciem i smakiem. Prawdziwie i bez przesady.
Piękna, silna i niebezpieczna. Z tą Panią lepiej nie zadzierać.
„Agent Carter” to produkcja niezwykle spójna. W ciągu tych 8 odcinków twórcy wykreowali niesamowitą historię, która jest intrygująca i sensowna (czego niestety nie można powiedzieć o „Agentach TARCZY”). Przygody Peggy Carter miały być tylko przerywnikiem przygotowanym specjalnie na tą zimowo-wiosenną przerwę, jednak twórcy zostawili sobie furtkę w postaci Arnima Zoli i mam nadzieję, że zostanie ona odpowiednio wykorzystana.

Na zakończenie dla wszystkich kobiet, które kochają Iron Mana.
Niedaleko pada jabłko od jabłoni 😉

Tytuł: „Agent Carter” 
Sezon: 1

Gatunek: akcja, Sci-Fi
Na podstawie: Marvel Comics – „Kapitan Ameryka”
Emisja pierwszego odcinka: 06 stycznia 2015
Twórca: Christopher Markus, Stephen McFeely
Kraj produkcji: USA
Ocena: 7/10
Advertisements

8 myśli na temat “To jest męski świat, czyli 1 sezon "Agent Carter"

  1. Naprawdę udany serial, mam nadzieję, że jednak zostanie wznowiony. Obsada świetna, polubiłam większość bohaterów – Jarvis i Carter byli razem cudowni, no i jestem pod wrażeniem, jak zgrabnie rozłożyli to na te kilka odcinków.

    Lubię to

  2. Ostatnimi czasy polubiłam produkcje Marvela, choć komiksów nie znam, a przynajmniej w większości nie znam. Filmy są pełne akcji i niebezpieczeństw, ale w z wielką chęcią zapoznałabym się też z serialem. 🙂

    Pozdrawiam.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s