http://schemas.google.com/blogger/2008/kind#post · Jana Wagner · postapo

"Pandemia" – Jana Wagner

Zmasowany wybuch pandemii nieznanej choroby nie pozostawił ludzkości żadnej nadziei – nie ma na nią szczepionki ani skutecznych lekarstw. Społeczeństwa rozpadają się w chaosie i anarchii, odcięte od prądu i wody. W tych mrocznych czasach każdy może liczyć tylko na siebie.
W konającej Moskwie resztka ocalałych wegetuje w strachu przed zarazą i jej nosicielami. Anna z rodziną i przyjaciółmi wie, że aby przetrwać, trzeba przejąć inicjatywę. Ucieczka w odległe miejsce z dostępem do świeżej wody i żywności, byle jak najdalej od epicentrum choroby, wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Wybór pada na małą chatkę na wysepce jeziora Wong w Karelii przy granicy z Finlandią. W drodze Anna musi chronić swego syna i uporać się z lękiem przed zarażeniem wirusem. Największym wyzwaniem będzie jednak poradzenie sobie ze skomplikowanymi relacjami łączącymi jej ukochanego mężczyznę Sieriożę z byłą żoną Irą…

„On umrze – pomyślałam, z tępą ciekawością zaglądając w nieruchome oczy taty. A może już umarł? Niech ona zabierze rękę, bo nie mogę się przyjrzeć. Jeszcze nie widziałam jak umiera człowiek. Tylko w kinie. Nie czułam lęku ani żalu tylko ciekawość, za którą na pewno będzie mi później wstyd.”
Jana Wagner jest rosyjską pisarką o czeskich korzeniach. Jej marzeniem, jako autora, było złamanie schematu w jaki wpadł gatunek postapo i przyczynić się do jego renesansu. Koniec z kopiowaniem i seryjnością.

„[…] wymagający temat, zasługuje na poważne podejście”.

Wszyscy wokół Ciebie umierają, a wszechobecna panika przeradza się w anarchię. Co w takiej sytuacji należy robić? Czy warto ryzykować i udać się w długą i męczącą podróż do miejsca, którego nawet dobrze nie znasz? Literatura postapokaliptyczna ukazuje człowieka w sytuacji kryzysowej, pokazując wydarzenia bardziej zgodne z prawdą niż opiewane w sztuczny honor i rycerskość. Rozpoczyna się walka, z której nie każdy wyjdzie żywy.

Co jako pierwsze zaskakuje w „Pandemii”? Świat poznajemy oczami kobiety – Anny. Pełna obaw marzy tylko o jednym – by jej syn i ukochany mężczyzna przeżyli. Jest gotowa dla tego na wszelkie poświęcenie. Targają nią myśli, które większość przedstawicielek płci pięknej mogłaby spotkać w tak ekstremalnych warunkach. Bardzo długo jest bierna, robi co jej każą. Strach o najbliższych odebrał jej jakąkolwiek chęć decydowania.

Oprócz walki o przetrwanie, ważnym tematem są skomplikowane relacje rodzinne. To, że kobieta wychodzi za rozwodnika nikogo z nas nie dziwi. W dzisiejszych czasach to norma. Gorzej jak los zmusza Cię do spędzenia reszty życia w towarzystwie zranionej byłej żony.

Bohaterowie nie są rycerzami czy superbohaterami. To zwykli ludzie, którzy nawet stając zaraz obok wielkiego zagrożenia potrafią się pokłócić się o to, którym samochodem kto będzie jechać. Nie pałają do siebie wielką miłością, czasem nawet się nie znoszą. Starają się zaakceptować mimo to swoją sytuację, by przeżyć. Są w tym wszystkim tak bardzo ludzcy i prawdziwi. Toksyczna grupa, która mogłaby przejechać ulicami Rosji w trakcie wybuchu zarazy.

Jana Wagner utwierdziła moje pozytywne odczucia do rosyjskiej literatury. Może i momentami akcja biegła zbyt wolno (co jednak zdarza się w powieści drodze), jej opisy są pisane lekko, z wyczuciem. Żadne słowo nie jest zbędne, żadnego nie brakuje.

Zawiodła mnie niestety jedna rzecz. W całej tej podróży zabrakło mi jakiegoś punktu kulminacyjnego. Wszystko toczyło się w miarę równym tempie, a zakończenie pozostawiło pewien niedosyt. Dotarli do celu i… Koniec. Czy żyją dalej w małym domku na wysepce? Jak sobie ta radzą? Są już całkowicie bezpieczni? Może kiedyś dostanę odpowiedzi na te pytania.

Choć zabrakło większych emocji, „Pandemia” jest książką dobrą i wartą polecenia. Kilkudniowa podróż zapadła mi w pamięci, klimat i realizm zachowań były niesamowite. Od tej książki czuć powiew świeżości i mam nadzieję, że wytyczy tor dla nowej fali porządnych powieści postapokaliptycznych.


Tytuł: „Pandemia”
Tytuł oryginału: „Vongozero”
Autor: Jana Wagner
Data wydania: 2 lutego 2015
Ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję portalowi eKulturalni.pl

Pandemia [Jana Wagner]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Advertisements

3 thoughts on “"Pandemia" – Jana Wagner

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s