Jak co roku o tej porze, jako zdeklarowany geek, miłośnik seriali i superbohaterów, nie mogę przeboleć tych tysięcy kilometrów dzielących mnie od San Diego. I choć słynny Comic Con z komiksami ma już co raz mniej wspólnego, dalej ściąga tłumy fanów i wielkie gwiazdy. Czego dowiedzieliśmy się na tegoroczne edycji? 

Serial dobry na wszystko

Tegoroczny Comic Con owocował w liczne panele serialowe. San Diego odwiedziła między innymi ekipa GoT, Supernatural czy Sons of Anarchy. A czym nas uraczyli tym razem?

Once Upon a Time, którego recenzja pojawi się gdy nadrobię ostatni sezon, uraczył fanów miłą niespodzianką. Produkcja łącząca świat rzeczywisty z bajkowym i baśniowym postanowiła skorzystać z sukcesu Frozen i wpleść losy Anny i Elsy do swojej fabuły. Zaprezentowano ich pierwsze zdjęcia oraz krótki fimik tłumaczący, dlaczego twórcy zdecydowali się na tą właśnie produkcję Disney’a. Zdradzono także kilka spoilerów, którymi nie będę was raczyć, oraz spekulacji na temat innych nowych postaci – Cruelli de Mon, Flynn Rydera czy bohaterów Once Upon a Time in Woderland.


Supernatural
to serial, którego fandom swoimi rozmiarami jest dla mnie nie do ogarnięcia. Historia braci Winchesterów, łowców potworów, nie ma końca. Zaprezentowano fragment pierwszego odcinka dziesiątego [sic!] sezonu, który wyreżyserował nie kto inny jak Jensen Ackles, zwany Deanem, do którego wzdychają miliony dziewczyn (w tym ja, przyznaję się). Twórcy zapowiedzieli także, że przemiana starszego Winchestera w demona nie jest tylko chwilowa i stanie się motywem przewodnim całego sezonu. Wspomniano o specjalnym dwusetnym odcinku, który ma zawierać wiele elementów musicalowych. Hmm…. Jensen będzie śpiewał? Mi to pasuje, a Wam? Póki co w obsadzie nie zawita żadna nowa postać kobieca. A szkoda…  


Sons of Anarchy
to serial, który zajmuje w moim osobistym rankingu jedno z czołowych miejsc. Faceci z brodami, w skórach, jeżdżący na motorach i z przestępczą przeszłością (w sumie teraźniejszością też) plus świetna muzyka w tle… Z takimi zaletami fabuła mogłaby być totalnym dnem, a ja i tak bym oglądała. Ale na szczęście jest fascynująca i zaskakująca. Na Comic Conie twórca Kurt Sutter podzielił się z nami tą wspaniałą informacją, że trwają rozmowy dotyczące prequela produkcji. Fanów to zapewne niezmiernie cieszy, biorąc pod uwagę zbliżający się ostatni sezon. Co dla mnie ważniejsze, już w najbliższym czasie w księgarniach zawita seria książek z uniwersum SAMCRO. NA panelu nie zjawił się Charlie Hunnam, odtwórca głównej roli Jaxa Tellera, tłumacząc się w ten sposób

 

Na takim evencie nie mogło zabraknąć panelu Gry o Tron i Georga R.R. Martina. Przyniósł on ze sobą dwie wiadomości – standardowo dobrą i złą. Ogłosił, ze w tym roku nie napisze ani jednego scenariusza do piątego sezonu, ale wytłumaczył się wzmożoną pracą nad książką. Czyżby w końcu miał ją skończyć? Jednocześnie na panelu przedstawiono dziewięcioro nowych członków obsady:

  • Alexander Siddig jako Doran Martell
  • Enzo Cilenti jako Yezzan
  • Toby Sebastian jako Trystane Martell
  • Rosabell Laurenti Sellers jako Tyene Sand
  • Nell Tiger Free jako Myrcella Baratheon
  • DeObia Oparei jako Areo Hotah,
  • Jonathan Pryce jako High Sparrow
  • Jessica Henwick jako Nymeria („Nym”) Sand
  • Keisha Castle-Hughes jako Obara Sand.

Twórcy przywieźli też ze sobą film z wpadkami, który ma pojawić się na najnowszym wydaniu DVD.


San Diego odwiedził też Ragar Lothbrok z całą ekipą serialu Vikings, prezentując długo przeze mnie wyczekiwany zwiastun trzeciego sezonu.


Oczywiście było tego dużo więcej. Były Pamiętniki Wampirów, Teen Wolf, Arrow… Zainteresowani niech się nie boją, niech piszą, a odpowiem lub podeślę na odpowiednie strony 🙂

San Diego kocha Brytyjczyków

  

Wielbiciele wszystkiego co przystojne, brytyjski i utalentowane i w tym roku się nie zawiedli. Tym razem zamiast Toma Hiddlestona pojawił się jeszcze wspanialszy Benedict Cumberbatch, promując Pingwiny z Madagaskaru i Hobbita. Cóż, szkoda, że nie kolejny sezon Sherlocka. Może to właśnie dlatego imprezy nie odwiedził Martin Freeman? Aktor udzielił kilku wywiadów, pozował do zdjęć i sprawił, że tumblr oszalał na punkcie #benedict cumberbatch. Dowiedzieliśmy się, że nie wcieli się on w rolę Doktora Strange (a szkoda), ze względu na prace nad Hamletem na West Endzie. Jako rekompensatę podarowano nam za to plakat i teaser trailer najnowszego Hobbita.

Seriale serialami, przystojniacy przystojniakami, a co z komiksem?

Marvel zadziwia mnie co raz bardziej i to nie zawsze pozytywnie. Strażnicy Galaktyki jeszcze nie weszli do dystrybucji, a ci już zapowiedzieli na 2017 kolejną część. Uraczyli nas także pierwszym concept artem z Ant Manem. No i panelem Avengersów jak dla mnie stworzony specjalnie dla Roberta Downey’a Jr. I dobrze. Facet bawił się świetnie, rzucając w ludzi kwiatami. Prawda jest jednak taka, że oprócz kilku zdjęć wytwórnia nie miała nic do zaoferowania, a aktorzy unikali jak mogli odpowiadania na jakiekolwiek pytania.

A co na to DC? Niestety też się nie postarali. Zaprezentowany plakat z Wonder Woman wzbudził wiele kontrowersji (nie aktorka, ani jej strój, a wielokrotnie przerobione zdjęcie). Teaser trailer do Superman vs Batman także wywołał mieszane uczucia. I jak jednych może zachwycić, tak pozostali przypisali mu łatkę przereklamowanego.



Hola hola! A co z tradycyjnym komiksem? O to się nie martwcie, o nim też słów kilka. Przede wszystkim rozdano nagrody Eisnera wyróżniając w ten sposób Zaduszki (komiks wydany także w Polsce). Zapowiedziano nowe przygody Avengersów, Batmana, Supermena i wielu innych. Jednak wiem, że ta część, co smutne, interesuje mniejszość, więc przejdźmy dalej.

Mniej oficjalnie

Wiadomo, że na takich imprezach gwiazdy nie tylko udzielają wywiadów i pozują.

Daniel Radcliffe wszedł niepostrzeżenie na event w stroju Spider Mana, by później usłyszeć jak kilka tysięcy osób śpiewa mu sto lat z okazji urodzin.
Misha Colins zamiast się ukrywać, rozdawał kawę fanom czekającym w kolejce na festiwal.

Lee Pace, twitterowy świeżak, spamował na portalu zdjęciami, z których wynika, ze nocami imprezował razem ze uczestnikami.


Talon za zdjęcie roku zdobywa jednak w tym roku nie kto inny jak George R.R. Martin…

Gdzie obejrzeć?

Co roku ten sam problem – większość paneli pojawi się w internecie, jednak w rozbrajająco słabej jakości. Są to nagrania wykonane podrzędną kamerą lub telefon. Oficjalnie ciągle transmituje się bardzo mało. Zapraszam was na stronę Nerd Machine, gdzie Zachary Levi za darmo transmituje rozmowy z celebrytami wszelkiej maści. Poszukajcie także ciekawych i zabawnych wywiadów MTV oraz niezłych rozmów Yahoo Movies. Polecam 😉

Całość w tym roku prezentuje się jednak marnie. Miałam tyle rzeczy do napisania, a wyszło zaledwie tyle. Oczywiście jest to bardzo ogólna rozpiska festiwalu, głównie tych rzeczy, które zainteresowały mnie. Macie jeszcze jakieś ciekawostki? Komentujcie 😉

Advertisements

2 myśli na temat “9 687 km stąd, czyli co się działo na Comic Conie w San Diego.

  1. Interesujący wpis! Sam czekam na nowego Hobbita, żeby ocenić ilość zmian w stosunku do książki. A co do nowego Sherlocka, to ja już po zakończeniu trzeciego sezonu, chciałem następny! 😉

    Lubię to

  2. Zawsze z chęcią oglądam stylizacje różnych osób, które postanowiły wziąć udział w comic conie i podejrzewam, że gdyby odbywało się to bliżej sama bym się chętnie wybrała 😛 Ja jestem tak uzależniona od Supernatural, że teraz, kiedy jest przerwa zaczęłam oglądać od nowa wszystkie sezony 😛 Czekam też na nowe sezony Pamiętników wampirów, Jeźdzca bez głowy, The Originals, Vikingów, Gry o tron… Wakacje to straszny czas dla fanów seriali 😦
    Pozdrawiam 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s