Tytuł: „Gildia magów”
Autor: Trudi Canavan
Cykl: „Trylogia Czarnego Maga” tom 1
Ocena: 1/10

Co roku magowie z Imardinu gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Są oni przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, jednak ich tarcza ochronna nie jest tak nieprzenikniona jak im się wydaje. Kiedy bowiem tłum bezdomnych opuszcza miasto, młoda dziewczyna, wściekła na traktowanie jej rodziny i przyjaciół, ciska w tarczę kamieniem – wkładając w cios całą swoją złość. Ku zaskoczeniu wszystkich świadków kamień przenika przez barierę i ogłusza jednego z magów. Coś takiego jest nie do pomyślenia. Oto spełnił się najgorszy sen Gildii: w mieście przebywa nieszkolona magiczka. Trzeba ją znaleźć – i to szybko, zanim jej moc wyrwie się spod kontroli, niszcząc zarówno ją, jak i miasto.

Jak tylko przeczytałam opis, stwierdziłam, że to nie będzie wybitna książka. Skuszona jednak całkiem dobrą oceną na pewnym portalu, postanowiłam zaryzykować. A może to po prostu była na promocji, a ja nie miałam co czytać. Niestety już po kilku stronach okazało się, że czasem lepiej oceniać po okładce. „Gildia…” jest dobrą młodzieżówką o nieskomplikowanej fabule, dla kogoś kto zaczyna dopiero podróż z fantastyką.

Ja jestem jednak bardziej wymagająca, szczególnie dla tego gatunku, przez co ocenić ją mogę jako najzwyczajniej w świecie nudną. Nie dałam rady przez nią przebrnąć. Fabuła tak nieskomplikowana, że aż schematyczna, wlecze się jak flaki z olejem. Brakuje też scen drastycznych, które ja uwielbiam. Bohaterka ucieka i ucieka i… w sumie to nawet nie wiem, jak się skończyło. Cały czas to samo. Może to wina języka, który moim zdaniem jest dość ubogi. Akcja toczy się bardzo mozolnie, a sam jej przebieg jest banalny i przewidywalny. Nie odbieram autorce talentu, jednak brakuje jej kunsztu. Możliwe, że nabrała już doświadczenie i następne książki są już dużo lepsze. W końcu trochę ich wydała.

Wierzę, że autorka rozwinęła się, bo z tego co słyszę, jej najnowsze książki cieszą się dobrą opinią. Może jak będę miała więcej czasu wrócę do „Gildii magów”, jednak póki co uważam czas przeznaczony na czytanie tej książki za czas stracony. Niestety…

  Gildia magów. Księga I Trylogii Czarnego Maga [Trudi Canavan]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Advertisements

5 myśli na temat “"Gildia magów" – Trudi Canavan

  1. Po kilku wpisach nie jestem pewna, jaką tematykę książek lubisz najbardziej, ale uważam to za plus. Chociażby dlatego, że świadczy to o tym, iż nie zamykasz się w jednym gatunku. Co do tej recenzji – mimo wszystko nie potrafiłabym ocenić książki nie doczytawszy jej do końca. Zastanawiałabym się, czy może gdzieś tam dalej się nie rozkręciła. Choć z drugiej strony Cię rozumiem – książki kierowane do 11-15 latków faktycznie ciężko się czyta ze względu na język. Tematyka kompletnie nie moja – niezbyt często sięgam po fantasy, za to Agatha Christie kilka postów wcześniej – mniam! 🙂

    Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zajrzysz. Jeśli chcesz być na bieżąco, polecam polubić fanpage na Facebook'u.

    Pozdrawiam,
    Patrycja

    Lubię to

  2. Słyszałam właśnie, że to fantastyka najgorszego sortu i że nie warto tykać. No cóż, a korci mnie, eby samej się przekonać, ale chyba odpuszczę, co by się nie męczyć.

    Lubię to

  3. Nie wypada recenzować książki jeśli nie przeczytało się jej do końca. Przeczytałam całą trylogię Czarnego Maga i bardzo mi się podobała.

    Lubię to

    1. Jakiś czas temu podjęłam drugą próbę i dokończyłam książkę. Moja opinia się nie zmieniała. Do tego tekst pochodzi z moich początków, a na starcie każdy popełnia błędy 😉 Teraz już tak nie robię.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s